Ceny gazu w Europie wzrosły najmocniej od miesiąca po informacjach o ataku na statki przepływające przez cieśninę Ormuz. Rynek szybko przypomniał sobie, że szlaki morskie z Zatoki Perskiej nie są abstrakcyjną kreską na mapie, lecz realnym nerwem globalnej energetyki. Benchmarkowe kontrakty TTF w Amsterdamie kosztowały 45,88 euro za MWh, po zwyżce o 4 proc., choć wcześniej rosły nawet o 6 proc.
Atak, który poruszył rynek
Według doniesień irańskie wojsko wystrzeliło co najmniej dwie rakiety, które trafiły i uszkodziły dwa statki w cieśninie Ormuz. Wśród nich znalazł się tankowiec LNG Al Rekayyat, trafiony nieznanym pociskiem podczas rejsu w stronę Zatoki Omańskiej. Druga jednostka, Al Areesh, zawróciła z ładunkiem.
To pierwsze takie uderzenia od niemal dwóch tygodni. Poprzednie ataki wywołały odwetowe działania USA, więc inwestorzy znów zaczęli wyceniać ryzyko, że lokalne napięcie może szybko stać się globalnym problemem.
LNG z Zatoki Perskiej pod presją
Irańskie władze w ostatnich tygodniach ostrzegały statki korzystające z tras innych niż preferowana przez Teheran. Alternatywny, południowy korytarz wyznaczony przez USA prowadzi blisko Omanu i miał pozostawać wolny od min.
Dla rynku gazu kluczowe jest to, że dostawy LNG z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich mają duże znaczenie dla światowego bilansu paliwa. Jeśli transport zacznie się opóźniać lub drożeć, Europa może mieć trudniejszy sezon uzupełniania zapasów przed zimą. A zima, jak wiadomo, nie czyta komunikatów giełdowych i przychodzi wtedy, kiedy chce.
Magazyny gazu poniżej normy
Europejskie magazyny gazu są obecnie wypełnione w 50 proc., podczas gdy pięcioletnia średnia dla tej pory roku wynosi 65,1 proc. Polska wygląda na tym tle lepiej, bo jej zapasy przekraczają 73 proc.
Słabiej prezentują się Niemcy, posiadające największe magazyny w Europie. Ich wypełnienie wynosi 42,6 proc., przy średniej pięcioletniej na poziomie 64,2 proc. Branżowa organizacja INES ocenia, że technicznie nadal da się dojść do 76 proc. do 1 listopada, ale powodzenie tego planu zależy od kierunku cen na globalnym rynku.