Stopy procentowe znów w trybie oczekiwania. RPP patrzy na inflację i ropę

Jeszcze niedawno rynek zastanawiał się, czy szok paliwowy zmusi Radę Polityki Pieniężnej do podwyżek stóp. Teraz, po spadku cen ropy Brent w okolice 70 dol. za baryłkę i zaskakująco niskim odczycie inflacji, wraca temat ewentualnych obniżek. Ekonomia bywa przewrotna — czasem wystarczy kilka tygodni, by scenariusz „droższy kredyt” wrócił do szuflady.

Inflacja trafiła w cel NBP, ale tylko na chwilę

Czerwcowa inflacja CPI nieoczekiwanie znalazła się idealnie w 2,5-procentowym celu Narodowego Banku Polskiego. Pomogły w tym niższe ceny żywności oraz czasowa rządowa interwencja podatkowa na rynku paliw, czyli obniżka akcyzy i VAT na benzynę oraz olej napędowy.

Ten spokojniejszy obraz może jednak szybko się zmienić. Po przywróceniu 23-procentowego VAT na paliwa inflacja w lipcu prawdopodobnie wzrośnie. Ekonomiści PKO BP szacują, że same paliwa dodadzą około 0,7 pkt proc. do rocznej dynamiki CPI. W efekcie wskaźnik może wrócić w pobliże 3,5 proc., czyli górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu NBP.

Projekcja pokaże drogę do 2027 roku

Najważniejszym punktem lipcowego posiedzenia RPP będzie nowa projekcja inflacyjna banku centralnego. Ekonomiści oczekują, że pokaże ona powrót inflacji do celu w połowie 2027 roku. Według PKO BP nie widać obecnie efektów drugiej rundy ani presji ze strony rynku pracy, co sprzyja łagodniejszej ocenie sytuacji.

Rynek kontraktów FRA wycofał się już z zakładów na podwyżki stóp i zakłada stabilizację stopy referencyjnej NBP na poziomie 3,75 proc. To wyraźna zmiana nastrojów wobec marca i maja, gdy inwestorzy wyceniali wzrost kosztu pieniądza nawet o 75–100 punktów bazowych.

Obniżki wrócą, ale raczej nie od razu

W bazowym scenariuszu ekonomiści PKO BP przewidują dwie obniżki stóp po 25 punktów bazowych w 2027 roku, o ile nie dojdzie do ponownej eskalacji konfliktu między USA a Iranem. Na razie RPP najpewniej wybierze monetarną cierpliwość — tę samą, którą bankierzy centralni nazywają strategią „poczekamy, zobaczymy”, a reszta świata czasem mniej elegancko: grą na czas.

Więcej wskazówek może przynieść komunikat po posiedzeniu Rady oraz konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego. Potem nadejdą monetarne wakacje, bo sierpniowe spotkanie RPP będzie niedecyzyjne, a realna dyskusja o stopach prawdopodobnie wróci dopiero pod koniec roku.