Rafał Brzoska, prezes InPostu, publicznie zwrócił uwagę na podatki płacone przez Metę w Polsce. W swoim wpisie zestawił krajowe przychody właściciela Facebooka i Instagrama z kwotą podatku dochodowego, a następnie porównał te proporcje z globalnymi wynikami koncernu. Wyszła z tego liczba, która trudno przechodzi przez gardło bez krótkiej pauzy.
Dwa miliardy przychodu i 11,2 mln zł podatku
Według danych przytoczonych przez Brzoskę Meta osiągnęła w Polsce 2 mld zł przychodów, przy czym zapłaciła 11,2 mln zł podatku dochodowego. Prezes InPostu wyliczył, że oznacza to 0,55 proc. przychodu. Zysk netto spółki w Polsce miał wynieść 44,5 mln zł, czyli około 2,22 proc. przychodu.
Brzoska zestawił te dane z wynikami grupy za 2025 rok. Globalnie Meta miała osiągnąć 201 mld dolarów przychodów i 60,5 mld dolarów zysku netto. Gdyby podobne proporcje zastosować do polskiego rynku, zysk — według jego kalkulacji — powinien wynosić około 600 mln zł, a podatek około 120 mln zł.
Spór z Metą ma już długą historię
Wypowiedź Brzoski nie pojawia się w próżni. Prezes InPostu i jego żona, Omenaa Mensah, wcześniej padli ofiarą dezinformacji na Facebooku. Na platformie pojawiały się fałszywe materiały, w tym reklamy i nagrania wykorzystujące ich wizerunek, a także informacje o rzekomym pobiciu i śmierci dziennikarki.
W sierpniu 2024 roku prezes UODO zobowiązał Metę do wstrzymania emisji reklam wykorzystujących wizerunek małżeństwa. Brzoska pozwał koncern, a w kwietniu poinformował o korzystnym dla siebie orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Jak podkreślał, platforma, która wybiera reklamy, weryfikuje je, targetuje i zarabia na nich, nie może zasłaniać się rolą biernego pośrednika.
Technologiczny gigant tnie koszty
W tle tej sprawy Meta prowadzi własną restrukturyzację. Koncern zapowiedział redukcję 10 proc. załogi, co oznacza utratę pracy przez około 8 tys. osób, a także rezygnację z części planowanych rekrutacji.
Firma tłumaczy decyzje koniecznością inwestowania w generatywną sztuczną inteligencję i rywalizacją z największymi graczami rynku technologicznego. W praktyce powstaje obraz dość osobliwy: globalny gigant szuka oszczędności, inwestuje miliardy w AI, a równocześnie w Polsce mierzy się z pytaniami o podatki, odpowiedzialność za reklamy i granice własnego modelu biznesowego.