Kierowcy mogą mieć powody do niepokoju. Według prognoz e-petrol.pl po weekendzie ceny oleju napędowego na części stacji mogą przekroczyć poziom 9 zł za litr. Wysoko pozostaną również ceny benzyny, a rynek nadal żyje wydarzeniami na Bliskim Wschodzie i wahaniami notowań ropy.
Diesel najbliżej psychologicznej granicy
W tygodniu od 28 września do 4 października olej napędowy może kosztować od 8,99 do 9,29 zł za litr. Dla benzyny Pb95 prognozowany przedział wynosi 7,97–8,09 zł, a dla Pb98 od 8,85 do 8,99 zł. Najtańsze pozostanie LPG, którego cena ma się mieścić między 3,14 a 3,24 zł za litr.
Stacje próbują utrzymać diesla poniżej 9 zł, ale przestrzeń do takich działań wyraźnie się kurczy. Marże detaliczne na oleju napędowym są już niemal wyczerpane, więc dalsze amortyzowanie podwyżek staje się coraz trudniejsze.
Ropa znów pod presją geopolityki
Rynek surowcowy w ostatnich dniach przypominał sinusoidę. Brent spadła we wtorek poniżej 100 dolarów za baryłkę, gdy pojawiły się nadzieje na rozmowy USA z Iranem. Przed weekendem cena ponownie przekroczyła jednak 105 dolarów.
Powód? Brak wyraźnego przełomu między Waszyngtonem a Teheranem oraz kolejne informacje o atakach Huti na cele w Arabii Saudyjskiej. Niepewność geopolityczna nadal pozostaje jednym z głównych czynników podbijających ryzyko na rynku paliw.
Kolejne zagrożenie dla diesla
Dodatkowym problemem może stać się rozważane w USA ograniczenie eksportu oleju napędowego. Stany Zjednoczone odpowiadają za około 20 proc. światowych dostaw diesla przewożonego drogą morską. Gdyby eksport faktycznie został ograniczony, rynek mógłby dostać kolejny impuls cenowy — a kierowcy odczuliby go szybko, niestety nie tylko w statystykach.