Warszawska giełda ponownie zaskakuje inwestorów. Podczas piątkowej sesji, 16 października, najważniejsze indeksy ustanowiły historyczne rekordy, a dobre nastroje udzieliły się również drobnym graczom. Mimo imponujących wzrostów optymizm na krajowym parkiecie nie słabnie.
WIG przekroczył historyczną granicę
Indeks WIG po raz pierwszy w historii przebił poziom 160 tys. punktów, osiągając w południe 160 279,74 pkt. Oznaczało to wzrost o 0,8 proc. względem poprzedniego zamknięcia.
Nowy rekord w trakcie sesji ustanowił również WIG20, który dotarł do 4248,48 pkt. Jeszcze mocniej rosły średnie spółki – mWIG40 zyskał 1,1 proc., osiągając historyczne maksimum na poziomie 10 843,79 pkt.
Nie wszystkie firmy uczestniczyły jednak w giełdowym świętowaniu. Podczas gdy Pepco drożało o 3,6 proc., akcje PGE traciły 4,3 proc., a Tauronu 3,2 proc.
Inwestorzy mają powody do zadowolenia
Tegoroczna hossa przyniosła imponujące wyniki. Od początku roku WIG20 zyskał 32,8 proc., a szeroki WIG aż 36,2 proc. W perspektywie dwunastu miesięcy wzrosty obu indeksów przekroczyły 46 proc.
Znacznie skromniej prezentuje się sWIG80, który od stycznia urósł zaledwie o 4,4 proc. To przypomnienie, że giełdowa prosperity nie rozkłada się równomiernie.
Światowe rynki pomagają Warszawie
Polskim akcjom sprzyjała poprawa nastrojów w Europie, gdzie Stoxx Europe 600 zyskiwał około 0,5 proc. Dodatkowym wsparciem okazały się nieznacznie tańsza ropa i osłabienie dolara wobec złotego.
Za oceanem sytuacja wyglądała mniej jednoznacznie. Kontrakty na S&P 500 lekko rosły, natomiast Nasdaq 100 pozostawał pod presją. Warszawa wyróżniała się więc na tle światowych parkietów, choć tempo ostatnich zwyżek może skłaniać inwestorów również do ostrożności.