Złoty zatrzymał przecenę, ale rynek wciąż patrzy na stopy i geopolitykę

Po dwóch nerwowych sesjach polska waluta odzyskała część strat. Euro kosztowało około 4,326 zł, a dolar 3,787 zł. To jednak bardziej chwila uspokojenia niż wyraźna zmiana kierunku — inwestorzy nadal reagują na perspektywę obniżek stóp w Polsce oraz wydarzenia poza krajowym rynkiem.

Gołębi ton NBP osłabił polską walutę

Przecena złotego przyspieszyła po wypowiedziach Adama Glapińskiego, który nie wykluczył cięcia stóp procentowych już po wakacjach. W ciągu dwóch dni kurs EUR/PLN wzrósł o około 5 gr i chwilowo dotarł do 4,35 zł, czyli poziomu niewidzianego od jesieni 2024 roku.

Poniedziałkowe odbicie mogło wynikać z realizacji zysków oraz ostrożniejszych komentarzy Ludwika Koteckiego i Henryka Wnorowskiego. Rynek zaczął więc korygować wcześniejszą, bardzo szybką reakcję na łagodny przekaz prezesa NBP.

Kurs euro może pozostać poniżej 4,35 zł

Analitycy Banku Millennium zakładają stabilizację EUR/PLN w przedziale 4,32–4,35. Na korzyść złotego może działać ograniczenie oczekiwań dotyczących tempa obniżek stóp w kraju. Przeciwwagę stanowią napięcia na Bliskim Wschodzie, które zwykle skłaniają kapitał do opuszczania bardziej ryzykownych rynków.

Eksperci PKO BP oceniają, że najbardziej dynamiczna część osłabienia złotego może być już za nami. Przy braku eskalacji geopolitycznej widzą przestrzeń do zejścia kursu euro w okolice 4,30–4,31 zł. Rynek walutowy potrafi jednak szybko zmienić zdanie — zwłaszcza gdy na stole leżą ropa, inflacja i polityka banków centralnych.

Dane z USA pozostają kluczowym ryzykiem

Inwestorzy czekają na publikacje amerykańskiej inflacji, które mogą wpłynąć na oczekiwania wobec Fed, kurs dolara oraz notowania walut rynków wschodzących. Dla USD/PLN najbliższy techniczny opór znajduje się w pobliżu 3,8250 zł.

Ekonomiści ING podkreślają, że łagodniejsze nastawienie NBP kontrastuje z polityką Fed i EBC. Z kolei analitycy Pekao uznają poziom 4,35 zł za prawdopodobny sufit dla euro, ponieważ rynek w dużej mierze uwzględnił już możliwość krajowych obniżek stóp.