Polski sektor bankowy rzadko dostaje tak czytelny sygnał skali. Wyniki przedstawione przez PKO Bank Polski pokazują moment, w którym instytucja finansowa przekracza symboliczną granicę i zapisuje się w historii branży. Dane za 2025 rok wskazują na wyraźne przyspieszenie – zarówno w wynikach finansowych, jak i w aktywności klientów.
Największy bank w kraju poinformował, że jego grupa kapitałowa zakończyła rok z zyskiem netto na poziomie 10 mld 682 mln zł, co oznacza wzrost o 1 mld 378 mln zł względem 2024 roku. To pierwszy przypadek w historii polskiej bankowości, gdy roczny zysk przekroczył próg 10 mld zł.
Rekordowy wynik finansowy
Na wynik za 2025 rok złożyło się kilka czynników. Bank poprawił rezultat z działalności biznesowej, a jednocześnie odnotował spadek kosztu ryzyka prawnego związanego z kredytami hipotecznymi w szwajcarskich frankach. W tym samym czasie wzrosły koszty operacyjne, jednak nie zahamowało to końcowego rezultatu.
Rentowność kapitału własnego (ROE) osiągnęła 19,5 proc., a wskaźnik kosztów do dochodów wyniósł 31,1 proc.. Koszt ryzyka utrzymał się natomiast na poziomie 0,3 proc., co wskazuje na stabilną jakość portfela kredytowego.
Prezes banku Szymon Midera podkreślił, że 2025 rok był najmocniejszym okresem w historii instytucji. Wskazał przy tym na przyspieszenie w wielu obszarach działalności przy zachowaniu stabilnych fundamentów finansowych.
IV kwartał powyżej prognoz
Końcówka roku również przyniosła solidne wyniki. Zysk netto w IV kwartale 2025 roku wzrósł o 11 proc. rok do roku, choć w porównaniu z poprzednim kwartałem był niższy o 4,3 proc.
Warto zwrócić uwagę, że bank przekroczył oczekiwania analityków. Szacunki siedmiu biur maklerskich wskazywały na wynik w przedziale od 2 mld 511 mln zł do 2 mld 570 mln zł.
Klienci odkładają więcej, kredyty nadal rosną
Wzrost zysków idzie w parze z rosnącą aktywnością klientów. Pod koniec 2025 roku oszczędności klientów detalicznych osiągnęły 596 mld zł, co oznacza wzrost o 15 proc. rok do roku. W segmencie korporacyjnym depozyty wyniosły 95 mld zł, rosnąc o 12 proc.
Bank zwiększył także skalę finansowania. Kredyty dla klientów detalicznych wzrosły do 211 mld zł, natomiast dla firm do 116 mld zł. Wyraźnie widać również ruch na rynku hipotecznym – w IV kwartale sprzedaż nowych kredytów mieszkaniowych osiągnęła 9 mld zł, wobec 8,1 mld zł w poprzednim kwartale.
Mniej optymistycznie wygląda segment kredytów konsumpcyjnych. Ich sprzedaż spadła z 9,7 mld zł do 8,9 mld zł.
Równolegle bank zdobył 327 tys. nowych klientów, co – według zarządu – przełożyło się na rosnący poziom zaufania mierzony wskaźnikiem NPS oraz dalsze zwiększanie skali działalności. W liczbach widać więc jedno: największy bank w Polsce zakończył rok z wynikiem, który trudno przeoczyć.