Na globalnym rynku energii znów zrobiło się nerwowo. Wzrost cen ropy, wywołany napięciem na Bliskim Wschodzie, skłonił Międzynarodową Agencję Energetyczną do rozważenia bezprecedensowego kroku – uwolnienia ogromnej części strategicznych rezerw surowca. Jeśli plan zostanie przyjęty, będzie to największa operacja tego typu w historii.
Szukasz pracy w Warszawie? Najlepsze ogłoszenia znajdziesz na GoWork.pl!
Plan większy niż w 2022 roku
Międzynarodowa Agencja Energetyczna zaproponowała skierowanie na rynek ponad 182 milionów baryłek ropy naftowej. Skala jest znacząca – dokładnie taki wolumen państwa członkowskie agencji uwolniły w 2022 roku, gdy rosyjska inwazja na Ukrainę zachwiała globalnymi dostawami surowców energetycznych.
Obecna propozycja ma jeden cel: złagodzenie presji cenowej, która pojawiła się po eskalacji konfliktu między USA i Izraelem a Iranem. Informacje o planach MAE ujawnił „Wall Street Journal”, powołując się na urzędników znających kulisy rozmów.
Agencja zwołała nadzwyczajne spotkanie w tej sprawie. Decyzja ma zapaść w środę – o ile żaden z krajów członkowskich nie zgłosi sprzeciwu. W praktyce oznacza to, że operacja może zostać uruchomiona stosunkowo szybko, jeśli pojawi się polityczna zgoda.
Praca – Nowy Sącz. Sprawdź aktualne oferty zatrudnienia na GoWork.pl.
Rzadko używane narzędzie kryzysowe
Uwalnianie strategicznych rezerw ropy pozostaje jednym z najbardziej zdecydowanych instrumentów stabilizowania rynku. W historii sięgano po niego zaledwie pięć razy.
Poprzednie interwencje pojawiały się wyłącznie w sytuacjach poważnych zakłóceń w dostawach. Tak było podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, po huraganie Katrina czy w trakcie kryzysu związanego z produkcją w Libii. Najświeższe przykłady pochodzą z 2022 roku, gdy wojna w Ukrainie doprowadziła do gwałtownych wahań cen energii.
Strategiczne zapasy tworzą swoistą „poduszkę bezpieczeństwa” dla światowej gospodarki. W normalnych warunkach pozostają nietykalne. Uruchamia się je dopiero wtedy, gdy rynek zaczyna reagować paniką.
Najlepsze ogłoszenia o pracę w Krakowie? Zajrzyj na GoWork.pl!
Rynek reaguje natychmiast
Informacje o możliwym uwolnieniu rezerw szybko odbiły się na notowaniach surowca. Ceny ropy zaczęły spadać już we wtorek, gdy pojawiły się pierwsze doniesienia medialne.
Dodatkowym impulsem okazała się wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa, który ocenił, że konflikt na Bliskim Wschodzie może wkrótce wygasnąć. Dzień wcześniej ceny ropy osiągały poziomy niewidziane od połowy 2022 roku.
Analitycy podchodzą jednak do sytuacji z dużą ostrożnością. Tony Sycamore z firmy IG ocenia, że notowania ropy pozostaną bardzo zmienne i mogą poruszać się w szerokim przedziale od 75 do 105 dolarów za baryłkę. Rynek energii od dawna reaguje na polityczne nagłówki szybciej niż na twarde dane gospodarcze – wystarczy jedna informacja z Bliskiego Wschodu, aby wykresy zaczęły rysować zupełnie nowy scenariusz.