Rząd chce, aby przedsiębiorcy mogli wystawiać paragony przez darmową aplikację na telefonie lub innym urządzeniu mobilnym. Klienci mieliby natomiast częściej otrzymywać e-paragony zamiast papierowych wydruków. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przekonuje, że to jedna z najważniejszych propozycji deregulacyjnych, które rząd planuje przyjąć do końca 2026 roku.
Aplikacja zamiast obowiązkowej kasy
Najbardziej konkretna zapowiedź dotyczy rezygnacji z obowiązku posiadania fizycznej kasy fiskalnej. Przedsiębiorca nadal będzie mógł korzystać z tradycyjnego urządzenia albo wirtualnej kasy online, ale rząd chce dodać prostszą alternatywę: bezpłatną aplikację do wystawiania paragonów.
Dla małych firm może to oznaczać mniej kosztów, mniej sprzętu i mniej codziennej biurokracji. Brzmi jak administracyjna drobnostka, ale każdy, kto choć raz próbował prowadzić działalność „przy okazji” kolejnych obowiązków technicznych, wie, że takie drobiazgi potrafią ważyć więcej niż niejeden ministerialny slogan.
VAT ma działać jak PIT
Domański zapowiada, że nowe e-paragony pozwolą administracji przygotowywać dla podatników wstępnie wypełnione deklaracje VAT. Według ministra taka zmiana mogłaby ułatwić życie około dwóm milionom osób, które co miesiąc lub co kwartał rozliczają VAT.
Rząd chce przenieść do podatku VAT logikę znaną z rozliczeń PIT, gdzie podatnik może zaakceptować deklarację jednym kliknięciem. To ambitny kierunek, bo w VAT szczegóły bywają bardziej kapryśne niż w domowym budżecie po weekendzie. Sama intencja jest jednak czytelna: system ma częściej pomagać, a rzadziej zmuszać przedsiębiorcę do ręcznego przepisywania danych.
Deregulacja także w interpretacjach i odsetkach
Pakiet zmian obejmuje również interpretacje podatkowe. Każda z nich ma mieć określony czas ważności, co do zasady pięć lat. Rząd chce też rozszerzyć zasadę milczącej zgody, m.in. przy odroczeniu terminów podatkowych oraz przywróceniu terminów zgłoszenia nabycia spadku lub darowizny.
Kolejna propozycja dotyczy pomyłek w deklaracjach. Jeśli podatnik sam poprawi błąd po automatycznym powiadomieniu systemu i zrobi to przed kontaktem urzędnika, zapłaci tylko połowę należnych odsetek. Ten element zmian mógłby wejść w życie w pierwszej połowie 2027 roku.