Cyberatak na Żabkę. Klienci i partnerzy powinni uważać

Żabka potwierdziła nieautoryzowany dostęp do części swoich zasobów technicznych wykorzystywanych w kontaktach z franczyzobiorcami. W tym samym czasie w sieci pojawiła się oferta sprzedaży danych przypisywanych firmie za 5 tys. euro. Spółka zapewnia jednak, że dane transakcyjne, aplikacja Żappka i usługi konsumenckie pozostały bezpieczne.

Włamanie przez konto zewnętrznego dostawcy

Według Żabki napastnik wykorzystał konto firmy świadczącej usługi dla sieci. Uzyskał dostęp do systemu kolejkowania zgłoszeń, który służy do obsługi spraw technicznych i organizacyjnych. Firma zablokowała konto po wykryciu incydentu i rozpoczęła współpracę z ekspertami oraz organami ścigania.

Na forum używanym przez cyberprzestępców pojawiła się próbka danych sugerująca dostęp do systemu Jira. Część podwykonawców otrzymała także wiadomości od osoby podającej się za sprawcę, która twierdziła, że przejęła informacje o pracownikach współpracujących firm.

Żappka działa, ale ryzyko oszustw rośnie

Żabka podkreśla, że cyberatak nie wpłynął na bieżące funkcjonowanie sklepów ani poufność danych w aplikacji. Problemy z naliczaniem rabatów miały wynikać z błędnej konfiguracji promocji, a nie z działań hakera.

Największym zagrożeniem mogą teraz okazać się próby wyłudzeń. Przestępcy mogą podszywać się pod sieć, organizatorów konkursów lub partnerów handlowych, wykorzystując wcześniej zdobyte informacje. To ten moment, w którym zwykła wiadomość o promocji przestaje być niewinna.

Eksperci zalecają szczególną ostrożność

Osoby, które przekazywały Żabce dane w reklamacjach, formularzach, umowach lub zgłoszeniach, powinny liczyć się z możliwością ich ujawnienia. Warto dokładnie sprawdzać nadawców wiadomości, nie klikać podejrzanych linków i nie podawać dodatkowych informacji podczas niespodziewanych kontaktów.

Eksperci sugerują również czasowo unikać instalowania nieznanych dodatków oraz oprogramowania powiązanego z marką, dopóki firma nie wyjaśni pełnej skali incydentu.