Szef BLIK-a odchodzi po dziewięciu latach. System czeka zmiana warty

Dariusz Mazurkiewicz zrezygnował z funkcji prezesa Polskiego Standardu Płatności, operatora systemu BLIK. Po ponad 11,5 roku spędzonym w spółce — w tym dziewięciu latach na stanowisku prezesa — zapowiedział rozpoczęcie nowego etapu zawodowego.

Od małego projektu do miliardów transakcji

Mazurkiewicz dołączył do zespołu w lutym 2015 roku, gdy BLIK dopiero budował swoją pozycję. Dziś rozwiązanie pozwala płacić w sklepach i internecie, wypłacać gotówkę z bankomatów oraz wykonywać przelewy na numer telefonu.

W 2025 roku użytkownicy przeprowadzili za pomocą BLIK-a 2,9 mld transakcji o łącznej wartości 441,5 mld zł. Co miesiąc z systemu korzysta około 19,5 mln Polaków. To liczby, które pokazują skalę przemiany — z technologicznego projektu powstała usługa obecna w codziennych nawykach milionów klientów.

Mazurkiewicz mówi o nowym rozdziale

Odchodzący prezes podkreślił, że sukces BLIK-a nie był dziełem jednej osoby. Podziękował współpracownikom za zaufanie, odwagę, dyskusje oraz wspólne osiągnięcia. Zaznaczył również, że przyszłość organizacji zależy przede wszystkim od ludzi, a nie wyłącznie od produktu i technologii.

Trudno nie dostrzec w tym pożegnaniu odrobiny emocji — w końcu odchodzi człowiek, który obserwował, jak sześciocyfrowy kod z aplikacji bankowej staje się niemal odruchem konsumentów.

Nowego prezesa poznamy później

Przewodniczący rady nadzorczej PSP Szymon Midera ocenił, że Mazurkiewicz konsekwentnie budował wartość spółki i pozycję BLIK-a na rynku płatniczym. Operator zapowiedział, że nazwisko jego następcy poda w osobnym komunikacie.

Udziałowcami Polskiego Standardu Płatności są Alior Bank, Bank Millennium, Erste Bank Polska, ING Bank Śląski, mBank, PKO Bank Polski oraz Mastercard. Zmiana na szczycie następuje więc w momencie, gdy BLIK ma już status jednego z najważniejszych polskich produktów finansowych.