KNF cofa licencję mPay. Spółka ma czas tylko do końca września

Komisja Nadzoru Finansowego cofnęła mPay zezwolenie na świadczenie usług płatniczych jako krajowa instytucja płatnicza. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności, więc sprawa nie sprowadza się do ostrzegawczego komunikatu ani urzędniczej żółtej kartki. Spółka musi zakończyć działalność płatniczą i rozliczyć zobowiązania wobec użytkowników.

Nadzór wskazuje na problemy w zarządzaniu

KNF uznała, że mPay nie zapewnia ostrożnego i stabilnego zarządzania działalnością w zakresie usług płatniczych. To właśnie ta ocena stała się podstawą cofnięcia zezwolenia. W praktyce oznacza to dla firmy konieczność uporządkowania relacji z klientami, partnerami oraz wszystkimi podmiotami powiązanymi ze świadczeniem usług płatniczych.

Dla rynku to mocny sygnał. Instytucje płatnicze działają przecież na zaufaniu, a gdy regulator uznaje, że fundamenty nie spełniają wymagań, nawet najlepszy marketing niewiele pomaga.

Co musi zrobić mPay?

Spółka ma czas do 30 września 2026 roku na rozwiązanie stosunków prawnych wynikających z umów zawartych z użytkownikami usług płatniczych. Musi także zaspokoić roszczenia w sposób przewidziany prawem oraz zakończyć inne umowy związane z działalnością płatniczą, w tym te zawarte z agentami i kontrahentami.

To nie jest więc prosta decyzja administracyjna, którą można odłożyć do segregatora. Za komunikatem stoją konkretne obowiązki, terminy i pieniądze użytkowników.

Klienci mają odzyskać dostęp do środków

Do czasu rozliczenia zobowiązań mPay ma umożliwić posiadaczom rachunków i instrumentów płatniczych wypłatę środków albo ich transfer na rachunki prowadzone przez innych dostawców usług płatniczych. Graniczną datą pozostaje 30 września 2026 roku.

Dla klientów najważniejsze staje się więc nie to, jak spółka nazwie ten etap, lecz czy sprawnie przeprowadzi rozliczenia i pozwoli bezpiecznie przenieść pieniądze tam, gdzie wskażą użytkownicy.