Na pierwszy rzut oka ten obraz wygląda jak finansowa sprzeczność, choć w branży gier podobne napięcia między przychodami a wynikiem netto wcale nie należą do rzadkości. 11 bit studios zakończyło czwarty kwartał 2025 roku stratą, ale jednocześnie pokazało przychody wyższe od rynkowych oczekiwań i domknęło cały rok z rekordową sprzedażą.
IV kwartał z lepszą sprzedażą, ale wciąż pod kreską
W ostatnich trzech miesiącach 2025 roku spółka osiągnęła 39,7 mln zł przychodów, a więc więcej, niż zakładał konsensus PAP Biznes. To wynik, który z jednej strony może uspokajać inwestorów patrzących na tempo monetyzacji portfolio, z drugiej jednak nie zamyka tematu słabszej rentowności w samym kwartale. 11 bit studios pokazało bowiem 15 mln zł straty netto, choć skala tej straty i tak okazała się wyraźnie niższa niż rok wcześniej.
Podobnie wygląda poziom operacyjny. Strata EBIT wyniosła 8,7 mln zł wobec znacznie głębszego minusowego wyniku sprzed roku. W tle pojawia się jeszcze jeden ważny element, czyli zmiana dotycząca amortyzacji własnych i wydawniczych tytułów, która obciążyła wynik za cały 2025 rok kwotą około 15,6 mln zł. Tu właśnie zaczyna się ten mniej widowiskowy, ale istotny fragment opowieści o spółce — dobre przychody nie zawsze od razu przekładają się na czysty zysk.
Cały 2025 rok przyniósł mocniejszy fundament
Znacznie pełniejszy obraz daje spojrzenie na cały rok. 11 bit studios wypracowało 141 mln zł przychodów, poprawiając wcześniejszy rezultat, a jednocześnie wróciło do wyraźnie dodatniego wyniku operacyjnego. EBIT sięgnął 21,9 mln zł, EBITDA wzrosła do 72,1 mln zł, a zysk netto wyniósł 6,9 mln zł. Do tego doszły 62,5 mln zł przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej i 45,2 mln zł gotówki na koniec czwartego kwartału.
Najmocniej wybrzmiewa tu The Alters, które przyniosło 43,8 mln zł przychodów i stało się jednym z kluczowych wydarzeń operacyjnych roku. Równolegle spółka rozwija markę Frostpunk, rozszerzając jej obecność o kolejne etapy monetyzacji i nowe platformy. Swoje zrobił też pion wydawniczy XDEV, odpowiadający za niemal jedną czwartą całkowitych przychodów.
2026 zapowiada się jako rok inwestycji i testu dyscypliny
Zarząd zapowiada intensywny okres inwestowania w następne projekty, w tym prace nad Frostpunk 1886 oraz kolejnymi tytułami oznaczonymi jako P12, P13, P14 i P15. Spółka akcentuje przy tym kontrolę kosztów, porządkowanie cyklu produkcyjnego i większą odpowiedzialność rozłożoną między kluczowe role w procesie tworzenia gier.
To już nie jest historia wyłącznie o jednej premierze, tylko o próbie zbudowania modelu, który ma dawać przychody w sposób bardziej powtarzalny i mniej zależny od pojedynczego sukcesu. Właśnie dlatego kwartalna strata nie wygląda tu jak alarm, raczej jak fragment droższej układanki, której sens spółka chce pokazać dopiero w kolejnych latach.