Pieniądze już trafiły do seniorów, ale formalności jeszcze się nie skończyły. Na początku października ZUS rozpocznie wysyłkę decyzji dotyczących 14. emerytury. Dokumenty otrzyma ponad 6,29 mln osób, którym Zakład przyznał dodatkowe świadczenie.
ZUS poda, jak wyliczył świadczenie
We wrześniu „czternastki” trafiły do emerytów i rencistów, których podstawowe świadczenie nie przekraczało 4828,49 zł. Wnioski nie były potrzebne — ZUS przyznał pieniądze automatycznie.
Pełna 14. emerytura wyniosła 1978,49 zł brutto, ale w całości przysługiwała osobom pobierającym do 2900 zł emerytury lub renty. Powyżej tego poziomu działała zasada „złotówka za złotówkę”, a najniższa możliwa wypłata wynosiła 50 zł brutto.
Warto dokładnie przeczytać decyzję
W piśmie ZUS wskaże kwotę brutto, sposób jej obliczenia oraz potrącenia, w tym zaliczkę na PIT i składkę zdrowotną. Decyzje trafią wyłącznie do osób, które faktycznie otrzymały dodatkowe świadczenie.
I tu kończy się etap „pieniądze przyszły, więc wszystko się zgadza”. Otrzymany dokument warto porównać z kwotą wypłaty, bo właśnie w nim znajdą się szczegóły całego rozliczenia.
Na odwołanie będzie miesiąc
Osoba, która nie zgadza się z decyzją ZUS, będzie mogła odwołać się do właściwego sądu okręgowego — sądu pracy i ubezpieczeń społecznych. Termin wyniesie miesiąc od doręczenia pisma. Po jego upływie decyzja stanie się prawomocna.
ZUS zastrzega też możliwość ponownego ustalenia prawa do świadczenia, jeśli okaże się, że 31 sierpnia 2026 r. podstawa do jego wypłaty nie istniała albo była zawieszona. Może to dotyczyć m.in. części osób dorabiających ponad limity określone w przepisach.