Tajwańskie Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego wybrało podwrocławską Miękinię na lokalizację dużego parku technologicznego. To miejsce wcześniej przygotowywano pod inwestycję Intela, a teraz ma stać się zapleczem dla firm z branży AI, elektromobilności i nowoczesnej elektroniki.
Decyzję ogłoszono podczas Taiwan Expo 2026 w Warszawie. Dla Polski to ważny sygnał, bo po wycofaniu się Intela z europejskich planów działka pod Wrocławiem nie została zamrożona w oczekiwaniu na cud gospodarczy z folderu promocyjnego. Rząd zaczął szukać nowego inwestora, a Tajwan okazał się kierunkiem najbardziej logicznym.
Miękinia wygrała z Łodzią i Katowicami
TEEMA rozważała trzy lokalizacje: Łódź, Katowice oraz Miękinię. Ostatecznie wybrała okolice Wrocławia, co przedstawiciele Tajwanu określili jako priorytetowy kierunek. Park ma zająć co najmniej 150 hektarów i przyciągnąć inwestycje liczone w miliardach dolarów.
Skala projektu robi wrażenie nawet w kraju, który przy wielkich zapowiedziach nauczył się już instynktownej ostrożności. Wiceminister rozwoju Michał Jaros ocenił, że inwestycja może stworzyć około 20 tys. miejsc pracy, a wcześniejsze szacunki mówiły nawet o 40 tys. etatów w szerszym otoczeniu gospodarczym.
Serwery AI i komponenty do aut elektrycznych
W parku technologicznym mają rozwijać się firmy związane z produkcją serwerów dla sztucznej inteligencji oraz systemów wykorzystywanych w pojazdach elektrycznych. Na razie nie podano nazw konkretnych przedsiębiorstw, które miałyby wejść do Miękini.
TEEMA zrzesza ponad 3 tys. tajwańskich firm, odpowiadających łącznie za jedną czwartą PKB Tajwanu. Wśród nich znajduje się m.in. Foxconn, który równolegle pojawia się w rozmowach dotyczących dużego projektu przemysłowego w Jaworznie. Widać więc, że chodzi nie o pojedynczą fabrykę, lecz o próbę zbudowania większego układu technologicznego w Polsce.
Polska wygrała europejską rywalizację
Według wiceministra Jarosa o tajwańską inwestycję zabiegały także Czechy, Niemcy i Francja. Polska wygrała, ponieważ miała gotowy teren, wcześniejsze przygotowania po projekcie Intela i ambicję przyciągnięcia przemysłu wysokich technologii.
Jaros podkreślał, że celem jest stworzenie „miasta technologicznego” podobnego do tych, które działają na Tajwanie. Jeśli projekt rzeczywiście ruszy szybko, Miękinia może przejść od symbolu niezrealizowanej inwestycji do jednego z najważniejszych punktów na technologicznej mapie Polski.