Napięcia wokół cieśniny Ormuz zaczynają uderzać w kolejną część światowej gospodarki. Po rynku ropy przyszedł czas na aluminium – metal, który pozostaje jednym z filarów współczesnego przemysłu. Zakłócenia w żegludze w rejonie Zatoki Perskiej sprawiły, że największa na świecie huta aluminium zdecydowała się ograniczyć produkcję, próbując zabezpieczyć dostawy surowców i utrzymać stabilność zakładu.
Największa huta ogranicza produkcję
Firma Aluminium Bahrain BSC (Alba), prowadząca największą na świecie hutę aluminium działającą w jednym kompleksie przemysłowym, rozpoczęła stopniowe wyłączanie części instalacji produkcyjnych. Decyzja ma bezpośredni związek z utrudnieniami w transporcie morskim przez cieśninę Ormuz.
Spółka poinformowała o czasowym wstrzymaniu pracy trzech linii produkcyjnych, które odpowiadają za około 19 proc. zdolności wytwórczych zakładu. Całkowita produkcja huty wynosi około 1,6 mln ton aluminium rocznie, dlatego nawet częściowe ograniczenie pracy instalacji ma znaczenie dla rynku.
Według przedstawicieli firmy krok ten pozwoli lepiej zarządzać zapasami kluczowych surowców – przede wszystkim tlenku glinu – oraz utrzymać stabilne działanie pozostałych części kompleksu przemysłowego.
Problemy z transportem przez cieśninę Ormuz
Źródłem problemów pozostają zakłócenia w żegludze w jednym z najważniejszych punktów globalnych szlaków morskich. Cieśnina Ormuz stanowi strategiczne przejście dla transportu surowców energetycznych i przemysłowych, dlatego wszelkie utrudnienia szybko przenoszą się na łańcuchy dostaw.
W przypadku Alba komplikacje dotknęły zarówno eksport gotowego aluminium, jak i dostawy materiałów potrzebnych do produkcji. Na początku miesiąca firma zdecydowała się nawet wstrzymać sprzedaż metalu do części odbiorców, próbując ustabilizować sytuację logistyczną.
Problemy nie ograniczają się zresztą do jednego producenta. W regionie pojawiły się również trudności energetyczne – państwowy koncern Kataru musiał czasowo zatrzymać produkcję aluminium z powodu niedoboru gazu ziemnego, który stanowi podstawowe źródło energii dla hut.
Aluminium drożeje na światowych rynkach
Zaburzenia w regionie Zatoki Perskiej szybko znalazły odzwierciedlenie na globalnych rynkach surowcowych. Ceny aluminium na London Metal Exchange wzrosły o ponad 9 proc. od momentu eskalacji konfliktu z udziałem Iranu, osiągając najwyższe poziomy od 2022 roku.
Rynek reaguje nerwowo, ponieważ produkcja aluminium opiera się na złożonym systemie powiązanych ze sobą ogniw – od kopalń boksytu, przez rafinerie tlenku glinu, aż po huty. Każdy element tej układanki zależy od sprawnej logistyki.
Aluminium pozostaje drugim najczęściej wykorzystywanym metalem przemysłowym na świecie. Trafia do samochodów, samolotów, elektroniki i opakowań. Wystarczy więc jeden poważny zator w globalnym systemie dostaw – taki jak problemy transportowe w cieśninie Ormuz – aby jego skutki odczuły całe sektory gospodarki. Właśnie dlatego rynek patrzy dziś w stronę Zatoki Perskiej z coraz większą uwagą.