Andrzej Duda ujawnia wysokość emerytury. „Zobaczcie, żeby nie było spekulacji”

Były prezydent Andrzej Duda postanowił sam przeciąć falę plotek dotyczących swojej emerytury. Kilka miesięcy po opuszczeniu Pałacu Prezydenckiego opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie wyciągu bankowego, pokazując dokładnie, ile pieniędzy co miesiąc wpływa na jego konto.

Emerytura po prezydenturze – konkretne liczby i przelew

Zgodnie z przepisami, byli prezydenci Polski otrzymują dożywotnie świadczenie w wysokości 75 procent wynagrodzenia urzędującej głowy państwa. Po planowanej podwyżce pensji prezydenckiej do 18 255,30 zł brutto miesięcznie, świadczenie Andrzeja Dudy wynosi 13 691,47 zł brutto. Jednak to nie kwota, którą faktycznie widzi na koncie. W czwartek, 27 listopada, Duda pokazał screen z banku, na którym widać przelew w wysokości 9 349 zł netto. „Zobaczcie, żeby nie było spekulacji” – napisał, dodając, że to jego pierwsza „prezydencka emerytura” po trzech miesiącach otrzymywania odprawy.

Od polityki do biznesu i mediów

Choć formalnie przeszedł na emeryturę, Duda nie zniknął z życia publicznego. Zasiada w Radzie Nadzorczej polskiej spółki fintechowej ZEN.com, gdzie pełni funkcję doradczą. Regularnie pojawia się też w programach publicystycznych, w tym w Kanale Zero Krzysztofa Stanowskiego, oraz promuje swoją autobiografię „To ja, Andrzej Duda”. Były prezydent nie ukrywa, że wciąż chce być obecny w debacie publicznej, choć tym razem w roli bardziej komentatora niż decydenta.

Symboliczny gest transparentności

Publikacja szczegółów przelewu miała charakter demonstracyjny – rzadko zdarza się, by polityk tak otwarcie pokazywał swoje finanse. Wpis Dudy wywołał duże zainteresowanie w sieci i podzielił komentujących: jedni uznali to za gest szczerości, inni za próbę autopromocji. W czasach, gdy zaufanie do władzy mierzy się nie słowami, lecz liczbami, prezydencki wyciąg bankowy stał się swoistym symbolem nowego stylu komunikacji – prostego, bezpośredniego i zaskakująco ludzkiego.