Columbus Energy przechodzi do ofensywy prawnej, uznając medialne wypowiedzi na swój temat za przekroczenie granicy dopuszczalnej krytyki – i zapowiada działania, które mają przywrócić kontrolę nad własnym wizerunkiem. W tle pojawia się napięcie, które wykracza poza jedną wypowiedź i zaczyna dotykać fundamentów zaufania do spółki.
Akt oskarżenia i zarzut zniesławienia
Prezes spółki, Dawid Zieliński, zapowiada skierowanie aktu oskarżenia przeciwko Oldze Malinkiewicz. Sprawa dotyczy wypowiedzi medialnych, które – według Columbus Energy – zawierają nieprawdziwe informacje i uderzają w dobre imię firmy.
Najbardziej kontrowersyjny wątek dotyczy rzekomego zatrzymania prezesa przez służby. Spółka jednoznacznie zaprzecza, wskazując, że taka sytuacja nigdy nie miała miejsca, a rozpowszechnianie tej informacji traktuje jako naruszenie dóbr osobistych.
W komunikacie pojawia się określenie „operacja medialnej dyskredytacji”, które pokazuje skalę napięcia – i sposób, w jaki firma interpretuje całą sprawę.
Pozew cywilny i wysokie roszczenia
Na jednym postępowaniu się nie kończy. Columbus zapowiada również pozew cywilny przeciwko Kanałowi Zero oraz Krzysztofowi Stanowskiemu, w związku z wywiadem przeprowadzonym z Olgą Malinkiewicz.
Kwota roszczenia robi wrażenie – spółka mówi o co najmniej 55 mln zł. To nie jest liczba przypadkowa, lecz – według firmy – koszt działań koniecznych do odbudowy wizerunku po publikacjach i wypowiedziach medialnych.
W tle pojawia się szerszy problem: jak mierzyć straty reputacyjne i gdzie kończy się odpowiedzialność za treść wywiadu.
Kolejne działania i spór o „Czyste Powietrze”
Spółka zapowiada także kroki wobec Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Chodzi o rozliczenia związane z programem „Czyste Powietrze” oraz środki, które Columbus miał wyłożyć w imieniu beneficjentów.
Kwota sięga około 10 mln zł i – jak deklaruje firma – będzie dochodzona na drodze prawnej. To już nie jest wyłącznie spór o wizerunek, lecz także o konkretne pieniądze i odpowiedzialność instytucjonalną.
Cała sytuacja zaczyna układać się w szerszy obraz – konflikt, który przenosi się z poziomu wypowiedzi do sal sądowych, gdzie każda teza musi zostać udowodniona, a każda liczba – uzasadniona.