Płace w Polsce rosną słabiej od prognoz, a zatrudnienie dalej spada

Majowe dane z rynku pracy pokazują gospodarkę, która coraz wyraźniej traci rozpęd. Wynagrodzenia w dużych firmach nadal rosną, ale wolniej, niż zakładali ekonomiści, a zatrudnienie kolejny raz spadło, potwierdzając słabszy popyt na pracowników.

Przeciętne wynagrodzenie w dużych przedsiębiorstwach niefinansowych wyniosło w maju 2026 r. 9173,24 zł brutto. To o 5,8 proc. więcej niż rok wcześniej, ale jednocześnie mniej, niż oczekiwał rynek. Prognozy zakładały wzrost o 6 proc. Różnica wygląda skromnie, lecz w danych makroekonomicznych właśnie takie detale potrafią zmienić ton całej rozmowy — zwłaszcza gdy słucha jej Rada Polityki Pieniężnej.

Wynagrodzenia odbiły, ale bez mocnego przyspieszenia

Majowy wzrost płac był nieco wyższy niż kwietniowe 5,4 proc., jednak nadal należał do najsłabszych odczytów od ponad pięciu lat. Ekonomiści mBanku ocenili, że tempo wzrostu wynagrodzeń pozostaje zbieżne z produktywnością i nie powinno samo napędzać inflacji.

Analitycy Pekao wskazali, że majowe przyspieszenie mogło wynikać z czynników jednorazowych, w tym efektów statystycznych i wypłat odpraw w górnictwie. W porównaniu z kwietniem przeciętna płaca spadła o 3,8 proc., co GUS tłumaczy mniejszą skalą dodatkowych wypłat, takich jak premie, bonusy, nagrody czy dodatki kwartalne i roczne.

Realne płace rosną dzięki niższej inflacji

Niższa inflacja konsumencka, która w maju spadła do 3,1 proc., poprawiła obraz wynagrodzeń po uwzględnieniu wzrostu cen. Realna dynamika średniej płacy wzrosła z 2,1 do 2,6 proc.

To dobra wiadomość dla pracowników, choć daleka od euforii. Jeszcze rok wcześniej realne płace rosły szybciej, a w pierwszych miesiącach 2024 r. ich dynamika zbliżała się do 10 proc. Teraz portfele nadal odczuwają poprawę, ale już znacznie spokojniejszą — bardziej jak powolne nadrabianie strat niż finansowy oddech pełną piersią.

Zatrudnienie potwierdza chłodniejszy rynek pracy

GUS podał także, że przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6377,4 tys. etatów. To o 9 tys. mniej niż miesiąc wcześniej i o 0,9 proc. mniej niż przed rokiem.

Dane wpisują się w spadkowy trend zatrudnienia i pokazują, że firmy ostrożniej podchodzą do zwiększania liczby pracowników. Zdaniem analityków mBanku takie odczyty powinny zniechęcać RPP do dyskusji o podwyżkach stóp procentowych, bo słabsza dynamika płac nie daje inflacji mocnego oparcia.