Projekt budżetu państwa na 2027 rok znalazł się pod mocnym ostrzałem Rady Fiskalnej. Eksperci wskazują, że mimo dobrej koniunktury rząd nie wykorzystuje warunków gospodarczych do ograniczania deficytu. Największy niepokój budzi bardzo wysokie ryzyko przekroczenia przez państwowy dług publiczny poziomu 55 proc. PKB.
Wydatki rosną szybciej niż dochody
Rada podkreśla, że problemy finansów publicznych nie wynikają z gwałtownego spadku wpływów do budżetu. Relacja dochodów do PKB pozostaje wysoka, natomiast wydatki rosną zdecydowanie szybciej.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o obronność, choć ten argument często pojawia się w debacie publicznej. Według Rady wydatki wojskowe odpowiadają za około jedną czwartą wzrostu wydatków od 2021 roku. Reszta to m.in. transfery społeczne, wynagrodzenia i inne trwałe zobowiązania państwa. Budżet staje się więc coraz mniej elastyczny – a to w trudniejszych czasach może boleć podwójnie.
Próg 55 proc. PKB coraz bliżej
Eksperci oceniają, że margines bezpieczeństwa w projekcie jest zbyt mały. W niemal wszystkich analizowanych scenariuszach ryzyka dług przekracza poziom 55 proc. PKB.
Rada wskazuje również na niepewność dotyczącą dochodów w 2027 roku. Prognozy uwzględniają bowiem zmiany podatkowe, które nie zostały jeszcze uchwalone, oraz dość optymistyczne założenia dotyczące wzrostu wpływów podatkowych.
Ministerstwo Finansów odpowiada
Resort finansów zakwestionował część opinii Rady, wskazując na jej niezgodność z ustawą w zakresie stabilizującej reguły wydatkowej. MF zwraca też uwagę, że podstawowe prognozy dotyczące PKB i inflacji nie odbiegają od szacunków zewnętrznych.
Projekt zakłada 977,6 mld zł wydatków, 695 mld zł dochodów i maksymalny deficyt na poziomie 282,6 mld zł. Deficyt sektora finansów publicznych w ujęciu unijnym ma sięgnąć 7,1 proc. PKB, przy prognozowanym wzroście gospodarczym na poziomie 3 proc.