Kierowcy, którzy planują tankowanie we wtorek, mogą liczyć na nieco niższe rachunki niż w weekend i poniedziałek. Minister Energii określił maksymalne ceny paliw, które mają obowiązywać kolejnego dnia po publikacji w Monitorze Polskim. Największą uwagę przyciąga benzyna 95, bo to właśnie po nią najczęściej sięgają kierowcy samochodów osobowych.
Ile maksymalnie zapłacą kierowcy za paliwo?
Zgodnie z decyzją ministra litr benzyny 95 ma kosztować we wtorek nie więcej niż 5,95 zł. W przypadku benzyny 98 limit wyniesie 6,54 zł za litr, a dla oleju napędowego 6,26 zł za litr. To stawki maksymalne, więc stacje nie mogą ich przekroczyć, choć w praktyce mogą oczywiście sprzedawać paliwo taniej, jeśli pozwoli im na to własna polityka cenowa.
Dla tankujących to konkretna informacja, bo paliwo należy do tych wydatków, które rzadko czekają na dogodniejszy moment. Samochód nie negocjuje z portfelem, a kontrolka rezerwy ma dość bezpośredni styl komunikacji.
Skąd biorą się maksymalne ceny paliw?
Mechanizm limitowania cen wprowadzono w reakcji na wzrost kosztów paliw związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Minister Energii ustala cenę maksymalną w każdy dzień roboczy, korzystając z algorytmu opartego na danych z rynku hurtowego.
W wyliczeniach uwzględnia się średnią arytmetyczną cen hurtowych z poprzedniego dnia roboczego, raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku. Do tego dochodzą podatki, czyli VAT i akcyza, opłata paliwowa oraz stała kwota 0,30 zł za litr, która ma pokrywać koszty operacyjne sprzedaży.
Nowe limity obowiązują po publikacji
Ogłoszona cena maksymalna zaczyna działać następnego dnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym Monitor Polski. Oznacza to, że wtorkowe tankowanie powinno odbywać się już według nowych limitów. Dla kierowców to drobna ulga, może bez fanfar i konfetti, ale przy pełnym baku kilka złotych różnicy potrafi być zauważalne.