Jerzy Owsiak z emocjami po 34. Finale WOŚP: „Nie odbierzmy sobie tego nigdy”

Tuż przed północą zakończył się 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – wydarzenie, które od lat jednoczy Polaków, bez względu na poglądy, miejsca zamieszkania czy wiek. Jerzy Owsiak, twarz i serce Orkiestry, opublikował poruszające nagranie, w którym podziękował wszystkim uczestnikom i apelował o jedno: nie dać się podzielić.

„Zrobiliśmy coś nieprawdopodobnego”

Emocje, które towarzyszyły Owsiakowi w noc finału, nie były udawane. Mówił o tegorocznym wydarzeniu jak o łodzi kołyszącej się po spokojnym morzu – bez sztormu, bez paniki, za to z poczuciem wspólnoty i sensu. Podkreślił, że nie liczy się kwota – choć z pewnością i ona będzie imponująca – ale uczciwość, szczerość i skala zaangażowania. Dla Owsiaka najważniejsze było, że Orkiestra pozostała sobą – autentyczna, kolorowa, pełna dobrej energii i blisko ludzi.

„Odwróćcie się od ponurości”

W swoim wystąpieniu zwrócił się do Polaków z prostym, ale mocnym przesłaniem: „Nie dajcie się ponieść tym, którzy nas namawiają do jakichś ponurych spraw. Po prostu się nie dajcie.” To odniesienie do hejtu i prób dyskredytowania jego działalności, z którymi zmaga się od lat, ale też szerszy apel – by nie zapominać, że dobro może być ciche, uparte i skuteczne. Owsiak mówił o Polakach jako o „super ekipie”, która bez kompleksów potrafi pokazać światu najpiękniejsze oblicze społecznego zaangażowania.

„Czy ja to będę robił dalej…”

Choć wyraźnie wzruszony, Owsiak nie tracił wiary. Zaznaczył, że nawet jeśli kiedyś odda stery, idea WOŚP przetrwa – tak długo, jak będzie robiona z sercem i uczciwością. Podziękował wszystkim zaangażowanym, zapowiedział dzień przerwy i powrót do pracy we wtorek. Ale jeszcze zanim zgasły światła, powiedział to, co dla wielu było najważniejsze: „Nie odbierzmy sobie tego nigdy. Nigdy!”. I trudno się z nim nie zgodzić.