Rząd przyjął projekt zmian podatkowych, które mogą szczególnie zainteresować dobrze zarabiających przedsiębiorców z branży technologicznej. Od 2027 r. dochody objęte ulgą IP Box mają być uwzględniane przy naliczaniu daniny solidarnościowej. Sama preferencja nie zniknie, ale dla części podatników stanie się mniej atrakcyjna.
Dodatkowe 4 proc. po przekroczeniu miliona
Danina solidarnościowa obejmuje nadwyżkę dochodu ponad 1 mln zł i wynosi 4 proc. W praktyce przedsiębiorca osiągający 1,5 mln zł dochodu objętego IP Box zapłaci około 20 tys. zł więcej, przy 2 mln zł będzie to 40 tys. zł, a przy 3 mln zł już około 80 tys. zł.
Zmiana dotknie przede wszystkim najlepiej zarabiających osób prowadzących działalność gospodarczą oraz wspólników określonych spółek osobowych. Projekt musi jeszcze przejść przez parlament i uzyskać podpis prezydenta.
Preferencja pozostaje, ale fiskus nadal patrzy na szczegóły
IP Box pozwala opodatkować dochody z kwalifikowanych praw własności intelektualnej stawką 5 proc. Nie wystarczy jednak wpisać odpowiedniej usługi na fakturze i uznać sprawę za zamkniętą — fiskus bada faktyczny charakter wykonywanych prac, ich związek z prawami własności intelektualnej oraz prowadzeniem działalności badawczo-rozwojowej.
Podatnik musi też prowadzić właściwą ewidencję i wykazać, że rzeczywiście spełnia warunki ulgi. Branża IT zna już ten rodzaj podatkowej drobiazgowości aż za dobrze.
Pierwotny wariant był ostrzejszy
Eksperci zwracają uwagę, że przyjęta wersja projektu jest łagodniejsza od wcześniejszych propozycji. Początkowo rozważano odebranie IP Box informatykom, którzy nie zatrudniają co najmniej trzech osób.
Ulga nie dotyczy zresztą wyłącznie programistów. Korzystają z niej także startupy, przedsiębiorcy rozwijający nowe technologie oraz firmy komercjalizujące wyniki prac badawczo-rozwojowych.