Eurocash pod kreską po pierwszym kwartale. Grupa pokazuje koszt

Eurocash zakończył pierwszy kwartał 2026 roku stratą netto w wysokości 86,4 mln zł. Grupa, która działa w hurtowym handlu FMCG i prowadzi sieci sklepów spożywczych, tłumaczy słabsze przychody przebudową modelu biznesowego, a więc działaniem, które w raportach brzmi technicznie, lecz w praktyce oznacza zamknięcia placówek, redukcje etatów i ostre cięcie kosztów.

Przychody spadły, EBITDA pozostała stabilna

W pierwszym kwartale przychody Eurocashu zmniejszyły się rok do roku o 3,2 proc. i wyniosły 6,6 mld zł. EBITDA sięgnęła 121,4 mln zł, pozostając na poziomie zbliżonym do wyniku sprzed roku. Na poziomie netto grupa zanotowała jednak stratę, która wyniosła 86,4 mln zł.

Spółka wskazuje, że spadek sprzedaży wynika częściowo ze świadomego porządkowania portfela klientów niezależnych oraz koncentracji na bardziej rentownym, zintegrowanym modelu biznesowym. Stabilna pozostała sprzedaż do klientów franczyzowych, których zarząd uznaje za ważny element dalszej strategii.

Cięcia kosztów już widać w wynikach

Eurocash prowadzi program oszczędnościowy, który w latach 2026–2027 ma przynieść 400 mln zł. W samym pierwszym kwartale oszczędności na poziomie zysku operacyjnego wyniosły 21 mln zł. Koszty osobowe spadły o 17,6 proc., co pokazuje skalę zmian zachodzących wewnątrz grupy.

Prezes Paweł Surówka podkreśla, że firma poprawiła wynik operacyjny mimo niższych przychodów, ale zaznacza, że pełniejsze efekty działań powinny pojawić się w kolejnych kwartałach. To ten moment, w którym rynek zwykle słucha cierpliwie, choć kalkulator — jak wiadomo — nie wzrusza się opowieścią o transformacji.

Zamknięte centra, sklepy i placówki cash&carry

W ramach zmian Eurocash przeprowadził ponad 500 redukcji etatów. Grupa zamknęła także 3 centra logistyczne, 38 własnych sklepów detalicznych oraz 4 placówki cash&carry. To już nie kosmetyka, lecz głęboka ingerencja w strukturę działalności.

Dla spółki najbliższe kwartały będą testem, czy niższa skala sprzedaży rzeczywiście przełoży się na zdrowszy, bardziej rentowny model. Na razie widać dwie rzeczy jednocześnie: koszt przebudowy i pierwsze efekty dyscypliny kosztowej.