Wywiad z nauczycielem medytacji Maciejem Wielobobem

Wywiad z nauczycielem medytacji Maciejem Wielobobem

Tradycyjnie mówi się o tym, że najczęstszą motywacją do wejścia na medytacyjną ścieżkę jest cierpienie. Oczywiście te formy cierpienia są bardziej lub mniej subtelne. Niektórzy faktycznie poszukują w medytacji ukojenia swojego fizycznego lub psychicznego bólu, od którego nie mogli uwolnić się innymi metodami. Niektórzy po prostu chcieliby zwolnić, zrelaksować się, być bardziej skupieni…

Maciej Wielobób, nauczyciel jogi i medytacji w tradycji sufizmu uniwersalnego, autor pięciu książek opowiada o potrzebie medytacji, korzyści dla duszy i spełnieniu.


Jesteś autorem m.in. książki Uważność w praktyce. Tradycyjne techniki uważności i medytacji dla współczesnego człowieka. Czy można nauczyć się medytacji samemu, z książki?

Tak naprawdę niełatwo odpowiedzieć na to pytanie. Po pierwsze termin medytacja może odnosić się do 3 różnych rzeczy: do techniki, która ma uruchomić niejako pewnego rodzaju proces oduczania się (swoich uwarunkowań), do tego procesu oduczania się, odwarunkowania się, jak również do ścieżki duchowej czy rozwojowej, którą uruchamia ten proces. Po drugie różne są oczekiwania wobec medytacji – niektórzy po prostu chcą się zrelaksować, być bardziej obecni i skoncentrowani w życiu codziennym. Inni chcieliby, by medytacja była ścieżką głębokiej transformacji. W pewnym uproszczeniu można by powiedzieć, że w tym drugim przypadku (medytacja jako głęboka transformacja) dobrze mieć nauczyciela, przewodnika. A gdy chcemy być bardziej zrelaksowani i skoncentrowani to prawdopodobnie wystarczy 1-2 techniki praktykowane regularne z dobrej książki.

Czytałem na Twoim blogu, że czasem ludzie zgłaszają wątpliwości podczas warsztatów medytacji. Jakie pojawiają się głosy przeciwko medytacji? Jakie problemy najczęściej ludzie zgłaszają, gdy zaczynają medytować?

Osoby, które pojawiają się na warsztatach czy seminariach medytacji, raczej nie mają wątpliwości co do samej medytacji lub wspólna praktyka je rozwiewa. Raczej pojawiają się wątpliwości, co do obranej ścieżki życiowej, zawodowej, rodzinnej itp. Natomiast z takich najczęściej zgłaszanych problemów jest brak motywacji do regularnej praktyki. Dlatego też warto wiedzieć dlaczego zaczęliśmy medytować – motywacja wewnętrzna jest skuteczniejsza od zewnętrznej i warto zaczynać regularnie, ale krótko, np. od 10 minut codziennie. A jak dla kogoś to i tak za dużo to nawet 5 minut codziennie może dużo zmienić.

Prowadzisz warsztaty jogi i medytacji. Zapewne ciągle masz styczność z nowicjuszami, pracujesz z nimi, rozmawiasz. Chciałbym żebyś wskazał główne powody dlaczego ludzie chcą nauczyć się medytować?

Tradycyjnie mówi się o tym, że najczęstszą motywacją do wejścia na medytacyjną ścieżkę jest cierpienie. Oczywiście te formy cierpienia są bardziej lub mniej subtelne. Niektórzy faktycznie poszukują w medytacji ukojenia swojego fizycznego lub psychicznego bólu, od którego nie mogli uwolnić się innymi metodami. Niektórzy po prostu chcieliby zwolnić, zrelaksować się, być bardziej skupieni. Inni czują się niespełnieni w jakiejś dziedzinie życia, pomimo sukcesów w innych dziedzinach. No i są też osoby, które odczuwają pewnego rodzaju metafizyczną tęsknotę i w medytacji poszukują jej spełnienia.

Jest nauczycielem medytacji w tradycji sufizmu uniwersalnego. Nauczasz w Polsce i zagranicą, założyłeś 3 centra medytacji i kilka grup medytacyjnych. Opowiedz nam o zaletach tej tradycji medytacyjnej. Czemu wybrałeś właśnie tę drogę?

=

Tradycja sufizmu uniwersalnego, który czasami też określamy Otwartą Drogą, jest bardzo inspirującą ścieżką medytacyjną, którą od innych ścieżek wyróżnia dosyć silny nacisk na równowagę między życiem wewnętrznym a zewnętrznym (życie rodzinne, zawodowe, społeczne…) oraz koncepcja jedności ideałów religijnych. Obie te kwestie, jak również i tradycyjne metody stosowane w praktyce, są bardzo inspirujące, ale myślę, że przede wszystkim wybrałem tę drogę, ponieważ mocno zainspirował mnie mój nauczyciel, gdy go poznałem w 1994. Harmonia i spójność jego osoby pociągnęły mnie za sobą.

Medytacja niesie ze sobą wiele korzyści psychologicznych co potwierdza wiele badań. Mnie jednak interesuje sfera metafizyczna. Czy medytacja to lekarstwo dla duszy?

O korzyściach psychologicznych dużo łatwiej powiedzieć, ponieważ mają charakter, że tak powiem, techniczny. Natomiast sama metafizyka medytacji jest trudna do ujęcia słowami, dlatego może wielu wybitnych mistyków starało się ją przekazywać muzyką lub poezją, które rządzą się innymi prawami niż naukowy wykład. Na pewno medytacja może pomóc nam doświadczyć siebie poza identyfikacją z ciałem, emocjami, myślami cz rolami społecznymi. A to doświadczenie, samo w sobie głęboko mistyczne, choć całkiem namacalne, może już stanowić punkt wyjścia dla szerokiego spektrum mistycznych doświadczeń. Czy jest to lekarstwo dla duszy? Pytanie jest wieloznaczne, dlatego pozwolę sobie odpowiedzieć inaczej: ścieżka medytacyjna na pewno może doprowadzić nas do Spełnienia na wielu poziomach.

Mógłbyś opisać moim czytelnikom ćwiczenie, od którego warto zacząć medytację?

Bardzo dobrym ćwiczeniem na początek jest tzw. 20 oddechów oczyszczających. Jest to krótka technika, ale daje namacalne doświadczenie oczyszczenia umysłu i pomimo swojej prostoty niesie w sobie niesamowitą głębię, którą człowiek potrafi wciąż odkrywać po wielu latach praktyki. Opis ćwiczenia można znaleźć we wpisie Pranajama: 20 oddechów oczyszczających.


Maciej WielobóbMaciej Wielobób

Prosto i użytecznie o głębi tradycyjnej jogi i medytacji
maciejwielobob.pl

Maciek jest najbardziej rozpoznawalnym w Polsce nauczycielem medytacji i jogi. Swoje przemyślenia i wskazówki zamieszcza na swoim blogu. Uczy jak być uważnym, jak uwolnić się od napięcia i stresu.

TyDziennik | Patryk Korycki
Menu