Rytuał czytania książek, jako sposób na większą skuteczność

jakaś tam kobieta sobie idzie z parasolem i nie przejmuje się spadającymi książkami

Zajrzałem dziś do Google Trends i wpisałem kilka haseł powiązanych z czytaniem książek. Przykro mi się zrobiło, bo wszystkie hasła miały tendencję spadkową.

Rytuał Czytania - Trendy Google

Wielka szkoda, bo jak już wcześniej pisałem, książki niesamowicie rozwijają nasze życie. Jeszcze niedawno byłem orędownikiem  mobilnych rozwiązań. Mija #TydzieńCzytania i sytuacja odwróciła się. Na nowo pokochałem zapach papieru, a na nowe technologie patrzę sceptycznie.

Warto czytać, więc czas ułatwić to sobie

Jeśli chcesz coś robić, ułatw to sobie jak najbardziej. To tak samo ja z odkładaniem rzeczy na miejsce. Zamiast upraszczać sobie ich wyciąganie zmyślnymi systemami organizacji, o wiele lepiej jest usprawnić sobie ich odłożenie. Jeśli czegoś potrzebujesz, choćbyś miał po to morze przepłynąć, to je przepłyniesz. Pytanie tylko, czy znów wskoczysz do zimnej wody, aby odstawić to na miejsce?

Na podstawie wcześniej opisanych faktów o czytaniu zdradzę Ci jak wygląda mój rytuał czytania. Specjalnie używam słowa rytuał, bo chcę nadać czytaniu wzniosły charakter.

W czytaniu upatruję cztery cele. Po pierwsze, książka ma być dla mnie sposobem na zrelaksowanie się i chwilę izolacji. Po drugie, chcę czytać aktywnie i gromadzić wszystkie informacje, które są dla mnie przydatne. Po trzecie, pragnę kolekcjonować książki i do nich wracać. W końcu po czwarte, chcę czytać regularnie.

Jeśli chcesz osiągnąć to samo co ja, śmiało skorzystaj z mojego pomysłu i modyfikuj go do woli.

Stwórz sobie rytuał czytania

Przygotuj się

Dzień wcześniej, gdy jestem pewien, że następnego dnia będę miał czas na czytania planuję to sobie. Biorę książkę, którą chcę czytać i pozostawiam w miejscu przeznaczonym do czytania.
Na książce pozostawiam ołówek i małą kartkę z krótkim przypomnieniem dotyczącym książki. Może to być np. Chcę znaleźć więcej informacji o szczęściu albo Wczoraj chciałeś mnie czytać, więc się nie wymiguj.

Znajdź miejsce

Ważne jest, żeby mieć taki kąt do czytania, w którym można odciąć się od wszelkich bodźców rozpraszających. Nie wykorzystujemy wtedy naszej silnej woli do walki z nimi, a poziom koncentracji na lekturze wzrasta wielokrotnie. Podczas budowania nawyku (a regularne czytanie właśnie nim jest) ważne jest skojarzenie czynności z miejscem i czasem1.

=

Jeszcze raz przypomnę na czym polega tworzenie własnego spisu treści. Powiedzmy, że poszukuję w książce namiętnie trzech rzeczy: nawyków, rytuałów, rutyny i postanowień autorki.
Na początku skracam to, czego poszukuję, do jednej lub dwóch liter np. P to Postanowienie.

marginalia w książce przykład

Jeśli znajdę treść, która jest postanowieniem autorki, po prostu piszę na marginesie P i zaznaczam interesujące zdanie. Potem przenoszę to na pierwszą pustą stronę książki do swojego spisu treści wedle zasady numer strony. typ treści, czyli np. 27. P.

marginalia w książce

Dzięki temu wiem, że na 27 stronie autorka coś sobie postanowiła. Dodatkowo mając to na jednej stronie w postaci spisu treści mogę szybko zidentyfikować jej wszystkie nawyki, rutyny, rytuały i postanowienia w całej książce.

Zastanów się, po co czytasz?

Książki dzielę na trzy rodzaje: relaksacyjne, wartościowe, najlepsze. Książki relaksacyjne mają w sobie jeden cel: odstresują i porywają akcją. Wartościowe są wypełnione inspiracjami, wiedzą, pomysłami, genialnymi ideami. Najlepsze to te, które człowiek pragnie przepisać całe podczas robienia notatek.

Nawet w powieściach fantasy jak Malowany Człowiek Pettera V. Brett, jestem w stanie znaleźć coś ciekawego, co jest w stanie zainspirować mnie. Choćby do utrzymania diety.

I nie waż się utyć. To najgorsze, na co sobie pozwalają mężczyźni. Nikt nie szanuje grubasów na tronie, a kiedy straci się szacunek, tron przestaje się różnić od zwykłego krzesła. – Księżna Matka

Oznaczam to wtedy ołówkiem, przenoszę do swojego spisu treści na pierwszej pustej stronie i już zawsze będę mógł to szybko odnaleźć, gdy wezmę książkę z półki.

Wartościowe książki wykorzystuję podczas pisania artykułów. To z nich czerpię inspiracje do nowych wpisów, odnajduję odpowiedzi na nutrujące mnie pytania, znajduję opisy różnorodnych badań. Czasem nawet 30% treści jest warta zapamiętania. W pierwszej fazie podczas czytania zapisuję marginalia i oznaczam partie tekstu, które koniecznie chcę mieć w swoim systemie notatek. Gdy zbierze się tego dużo przepisuję je hurtowo do Evernote i oznaczam. Diametralnie skraca to czas pisania artykułów. Do notatek zawsze mam dostęp i o wiele łatwiej jest mi się w nich poruszać dzięki wyszukiwarce. Gdy chcę coś zacytować wystarczy, ze zajrzę do notatki. Choćby jak cytatem Księżnej Matki, odnalezienie go zajęło mi 20 sekund. Potem tylko kopiuj – wklej.
Najlepsze książki to zupełnie inna historia. W nich sprawdza się mój pomysł na połączenie notowania z marginaliami. Notka z książki Paula Dolana Zaprojektuj swoje szczęście. Zmień to co robisz, a nie to, jak myślisz wygląda tak:

system marginalii Patryka Koryckiego

Opracowany system łatwo rozgryźć. Litera B to Badania. Jeśli chcę w artykule odnieść się do jakiś badań wystarczy, że zerknę do własnego spisu treści i poszukam konkretnych badań pod literą B. Wtedy mam bezpośrednie odesłanie do książki na konkretną stronę. Bum. System rozszyfrowany.
Rozpisanie tego kosztuje trochę czasu, ale efekt jest tego wart.

Podsumowanie

Mój rytuał czytania opiera się na miejscu i sposobie czytania. Tylko z ołówkiem, tylko aktywnie, w specjalnie przygotowanym do tego stanowisku. Dzięki temu jestem w stanie czytać o wiele skuteczniej, a zdobytą wiedzę zgromadzić i efektywnie ją wykorzystywać, nawet jeśli wyparuje z głowy.

A Ty czytasz aktywnie? Notujesz, piszesz marginalia, śmiejesz się z historii?

Nie przegap

Jeśli jeszcze nie ma Cię na liście mailingowej TyDziennika ominie Cię niedzielny newsletter, do którego dołączam darmowy ebook. Zostanie w nim przedstawiona 7-dniowa historia poszerzona o dodatkowe materiały niepublikowane na łamach TyDziennika. Nie zwlekaj i zapisz się na newsletter.

Może wolisz dostawać powiadomienia o nowych wpisach w mediach społecznościowych. Nie ma problemu. Wystarczy polubić mój profil Facebook lub obserwować mnie na Twitterze.

Źródła   [ + ]

  • Sama czytam aktywnie i opowiadam o książkach na moim blogu 🙂 Od niedawna staram się prowadzić notatki, planować czas na czytanie i dzięki temu przychodzi mi to z większą łatwością. Niestety, szczególnie przy przygotowaniu do konkursów, jest ciężko wypisać wszystkie wartościowe informacje, jednak nie tracę nadziei i mam nadzieję, że kiedyś ogarnę to do perfekcji. Pozdrawiam!

    • Uf, czekałem 6 dni na pierwszy komentarz 😀 Chciałbym to jakoś uhonorować, a że jestem zawodowo grafikiem masz u mnie gratis grafikę/ilustrację na Twój blog 🙂 Jeśli podoba Ci się ten pomysł napisz do mnie przez zakładkę /kontakt.

      A odnośnie komentarza, notowanie jest faktycznie ciężką sprawą. Jak zaczynałem to robić uznałem, że efektywniej będzie pisać na klawiaturze bo robi się to szybciej o 40% przy średniej prędkości.
      http://haczyki.org/produktywnosc/ile-zyskalismy-czasu-dzieki-klawiaturze-seria-kiedysteraz/
      Potem od razu wziąłem się za naukę szybkiego pisania na
      http://10fastfingers.com/typing-test/polish
      i potroiłem swoją prędkość bez patrzenia na klawiaturę. To rodzi zabawne sytuacje. Ostatnio siedziałem w bibliotece i dwie dziewczyny obok mnie przysiadły. Patrząc cały czas na książkę przepisywałem jakiś dłuższy cytat. Kątem oka dostrzegłem jak jedna szturcha drugą – Patrz, on czyta książkę, jednocześnie pisze i nie patrzy w monitor 🙂

      • Kiedyś na pewno szybciej będą przychodzić komentarze, bo ciekawie piszesz. Napiszę do ciebie z pewnością, jednak jutro, bo dzisiaj padam z nóg i pewnie nic sensownego z siebie nie wykrzesam.

        Jeju, sama zawsze uważałam, że piszę na klawiaturze szybko, jednak skorzystam ze strony, którą podałeś, bo szybkie pisanie rzeczywiście może mi zaoszczędzić wiele czasu, szczególnie bez patrzenia na klawiaturę 🙂

  • Pingback: TyDziennik - Nowa Formuła Dziennika - Korycki Patryk()

  • Pingback: Podsumujmy #TydzieńCzytania - TyDziennik - Korycki Patryk()

TyDziennik | Patryk Korycki
Menu