Jaki jest bloger, który odnosi sukces?

Moje podejście do blogowania

Bardzo lubiłem swojego Dziadka. Miał równie krzaczaste brwi co ja i ogromną charyzmę na tle wioski. Uparcie dążył przez życie. Co ciekawsze, miał w sobie wszystkie cechy dobrego blogera, chociaż internet za jego świetności nawet nie istniał.

Kim jest bloger? Otóż wszyscy są blogerami, cała populacja ludzka. Ci zaszufladkowani po prostu mają swoje strony internetowe i to ich wyróżnia na tle reszty. Pewnie myślisz – O co mu chodzi? Już wyjaśniam na przykładzie mojego Dziadka.

Jego blogiem była kuchnia, miejsce w którym toczyło się życie rodzinne. Była przestronna, główne okno wychodziło na podwórze, a na środku stał stół na pięć miejsc. Wtedy jeszcze głową sięgałem do parapetu i musiałem wchodzić na stołek, żeby przez nie wyjrzeć. Dziadek zawsze siadał w tym samym miejscu, najlepszym, przy lodówce, najdalej od wejścia. Gdy ktoś wchodził podnosił na niego wzrok znad gazety.

schemat dobrego blogera

Bloger przekazuje wartość

Lubiłem siadać po drugiej stronie stołu w domu z czerwonej cegły, gdy Dziadek czytał. Siedział zawsze zgarbiony. Jak miałem 9 lat usłyszałem powiedzenie iść przez życie z ogromnym bagażem doświadczeń. Od tej pory wyobrażałem sobie jak mój Dziadek ma ogromny plecak i przez to jego kręgosłup lekko ucierpiał. Nadal wydaje mi się to zabawne.

Od Dziadka bardzo dużo się dowiedziałem o świecie. Szczególnie podobały mi się lekcje rysunku. Do dziś nie mam pojęcia gdzie się tego nauczył. On sam robił to po prostu z pasji. Najbardziej kochał rysować konie, a ja razem z nim. Przekazał mi ważną wartość – radość z rysowania.

Potem pół życia spędziłem w klasach matematycznych, z czasem zapomniałem zupełnie o rysowaniu. Dopiero w trzeciej liceum znów zacząłem to robić. Tak mnie to wciągnęło, tak wielką pasję do tego poczułem, aż totalnie rozsypałem swoje życie. Zamiast iść na informatykę, poszedłem na uczelnię artystyczną. Moi rodzice oniemieli, a ja właściwie nie znałem źródła tak wielkiej zmiany. Dopiero niedawno dotarło do mnie kto rozpalił we mnie pasję do rysowania.

Dobry bloger przekazuje wartość drugiemu człowiekowi. Rozpala w nim pasje.

Bloger opowiada historie

Przesiadywanie w kuchni z Dziadkiem zawsze było ciekawe. Lubiłem słuchać jego opowieści, a szczególnie o tym jak był partyzantem. Teraz już nie pamiętam jego pseudonimu, jest gdzieś zapisany w książkach. Niestety walka dla niego źle się skończyła. Zapytałem kiedyś o bliznę na jego policzku.

=

– Koniec wojny się zbliżał – zaczął opowiadać. – Partyzantka. Szedłem do domu z pola przy lesie pod wieczór. Wchodziłem w furtkę. Poczułem uścisk i ból w wykręcanej do tyłu ręce. Chciałem się odwinąć i z łokcia przywalić, ale nie zdążyłem. Poczułem metal na szczęce. Huk. Oszołomienie. Krzyk. Potem tylko sufit nade mną migał, nie miałem siły podnieść rąk. Strasznie mnie coś bolało, ale nie mogłem nawet zorientować się gdzie. Ciemność.

Gdy już odzyskałem przytomność pół twarzy miałem w bandażach. Szkop przyłożył mi do szczęki pistolet i roztrzaskał żuchwę z lewej strony. Wszyli mi podobno żebro w to miejsce i tyle historii mojej blizny.

Do dziś przechodzą mnie dreszcze jak wspomnę tę opowieść. Całą uwagę skupiałem na swoim Dziadku. Gdy mówił, nic na świecie się nie liczyło.

Dobry bloger porywa historią tłumy.

Bloger wyraża opinie

Dużo rzeczy wokół Dziadka go nie interesowało. Nie ingerował w życie innych, gdy czuł, że taka kolej losu. W niektórych aspektach miał wyrobione zdanie, którego nikt nie miał szans podważyć. Miał też ciekawe podejście do niektórych spraw. Gdy skończył 45 lat postanowił, że już więcej nie będzie palić i pić. Potem po prostu w tym wytrwał. Uznał, że papierosy są złe i trzymał się tego zdania.

Miałem kilka lat, szedłem z Dziadkiem polem. Dołączył do nas jakiś sąsiad. Wyjął niesamowicie kolorową rzecz, złapał pewnie, przesunął palcem. Łał. Rozpalił się żółty blask płomienia. Zrobiło to na mnie wrażenie. W ustach przygryzał jakiś biały cukierek i przyłożył do żaru. W końcu wypuścił z ust ogromną białą chmurę.

– Daj, daj, daj, daj mi! – krzyczałem do nieznajomego i biegałem wokół niego – daj cuksa, daj, daj, tes chce puf, puf.

Nie dawałem im spokoju. Nieznajomy naśmiewał się ze mnie, a Dziadek niewzruszony powiedział do niego:

– Daj mu. Niech zapamięta na resztę życia jak to smakuje.

Odpalił drugiego, ja złapałem i pociągnąłem. Do dziś czuję jak dym rozchodził się po moim gardle, z początku ciepły i przyjemny, aż zaczęło się drapanie, ból i kaszel. Chwila męki, ale do dziś nie mogę patrzeć na papierosy, ani przebywać w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie jest dym papierosowy.

Papierosy są złe i koniec kropka. Takie było zdanie Dziadka wyrobione na podstawie swojego doświadczenia. Dość kontrowersyjnie przekazał mi swoją opinię, ale zadziałało lepiej niż jakiekolwiek pogadanki.

Dobry bloger nie boi się wyrażać swojej opinii.

schemat idealnego blogera, który buduje uwagę

dobry bloger przyciąga uwagę

Dobry bloger przekazuje WARTOŚĆ poprzez HISTORIĘ i wyraża swoją OPINIE

Lubiłem mojego Dziadka, dużo mnie nauczył. Dziś pozostało po nim niewiele rzeczy. Jego medale, moja pasja do rysunku i wstręt do papierosów.

Każdy z nas jest blogerem, bo każdy tworzy historie, ma wartość do przekazania i swoją opinię. Kwestia tylko tego, że niektórzy to upubliczniają na swoich stronach. Dobrze opowiedziana historia, przepełniona wartością i nacechowana opinią przyciąga czytelników. Mój Dziadek porwał moje serce swoją opowieścią.

Przeczytaj całą historię »

  • Pingback: Story jest królową, Content to parobek - TyDziennik | Patryk Korycki()

  • Świetny tekst, z zainteresowaniem się na nim skupiłam. 🙂

    • Wierzę, że uda mi się stworzyć więcej takich wciągających historii 😀 Z tej póki co jestem najbardziej dumny! Dzięki za opinię!

  • Krzysiek Pakuła

    Świetnie, że Twój dziadek przekazał Ci takie wartości i dzięki niemu znalazłeś swoją pasję. Dobrze się czyta Twój wpis. Oby wiecej takich ! 🙂

  • Piękne i mądre. Nie pozostaje mi nic innego jak zacząć śledzić Twe poczynania blogowe 🙂

  • Super blog, ale brakuje mi zakładki „o mnie”. Może jest, ale nie potrafię jej zlokalizować. Pytam o nią, bo ciekawi mnie, kim jest człowiek, kto pisze takie teksty 🙂

    • Masz rację, powinienem to zrobić dawno, ale odkładam. Chciałem zrobić to w formie opowiadania 🙂 Tak zacząłem –
      O mnie
      Czuję czasem jakbym biegł przez prerię, a słońce żegna mnie na horyzoncie zdarzeń ostatnimi promieniami. Do nogi przytwierdzony mam łańcuch, który ociera do kości moją wychudłą piszczel. Wiem, że bez niego dałbym radę, byłbym wiele kilometrów dalej. Tam jest rzeka. Słyszę wycie psów gdzieś w oddali.

      Patrzę na koniec łańcucha gdzie nie ma kuli. Patrzę tam i widzę siebie jak w odbiciu lustra. To ja, tylko słabszy. To on spowalnia ucieczkę. Rozgląda się na prawo i lewo, przepełniony jest strachem, wybucha śmiechem. Mam ochotę rozerwać zębami ten łańcuch, a jak się nie da odgryźć mu nogę. Tylko czy potrafię skrzywdzić siebie?

      Biegnę dalej przez prerię z moimi ograniczeniami przytwierdzonymi zardzewiałym łańcuchem do nogi. Walczę z nimi, zachęcam – no jeszcze trochę, już niedaleko do naszego celu – bez skutku. Za nami, w oddali, słychać ujadanie. Czy to psy, a może ludzie? Niczym przeszłość nie dają nam spokoju i prowokują do ciągłej ucieczki. Czuję zapach wilgoci… Ciąg dalszy nastąpi

      Jak dorwę wenę i ją sponiewieram, by wycisnąć z niej dalszy ciąg opublikuję zakładkę o mnie.

      • Nie do końca o to mi chodziło 🙂 Bardziej o coś typu: jestem pisarzem, hydraulikiem, copywriterem itp. Ale dzięki 🙂

        • Jestem grafikiem po studiach w tym kierunku:)

          • To mnie zaskoczyłeś 🙂 Chociaż w sumie znam kilku grafików, którzy świetnie piszą 🙂 W drugą stronę to niestety chyba nie działa.

          • Ja jestem pomiotem mat-fizu, który postanowił zostać grafikiem, a nie informatykiem. Podchodzę do pisania pragmatycznie. Szukam rad lepszych od siebie i wprowadzam to w życie. Działa i to bardzo 🙂

        • O widzisz, a Ty jesteś copywriterem. Zawsze chciałem wejść w ten zawód, ale jak widzę stawki i ilość chętnych na ten tort odechciewa mi się. Jak zacząłeś pracę w zawodzie? Miałbyś jakieś rady dla początkujących? Śmiało możesz mnie odesłać do swoich wpisów 🙂

  • Aż mnie ciarki przeszły, świetnie to wymyśliłeś! Porównać kochanego Dziadka do idealnego blogera. Niesamowite! No i dużo ważnych informacji, wzięłam sporo dla siebie, dzięki!

  • Natalia Jaranowska

    ciekawy tekst 🙂

  • Pingback: Od IDEI do BZIKA, czyli o czym jest TyDziennik? - TyDziennik | Patryk Korycki()

  • Zrobiłeś to. Wyraziłeś swoją opinię i przekazałeś wartość opowiadając historię. Dziękujemy! 🙂 Uwielbiamy taką narrację!

TyDziennik | Patryk Korycki
Menu