3 największe ograniczenia blogera

dziewczynka straszy

Poznajmy się, jestem Patryk. Pani w przedszkolu mówiła mi, że mam zdolności przywódcze. Zawsze czułem, że jest mi pisane coś wielkiego. Potem wiele osób podpowiadało – Patryk, masz do tego talent, zajmij się tym, a zmienisz coś na świecie. Łatwizna, cóż mi może stanąć na drodze? No właśnie, ja sam.

Jedynym ograniczeniem człowieka jest człowiek. Najgorsza sytuacja jest wtedy, gdy to ten sam człowiek. Walka ze sobą jest cholernie ciężka. To orka na ugorze, w czasie gdy na pługu siedzi strach, nawyki, przeszłość i wszystko inne co potrafi dokopać.

Parę lat temu wypowiedziałem wojnę swoim ograniczeniom, czyli właściwie swojemu umysłowi. Okres ten był świetny, nigdy nie byłem bardziej twórczy. Sam nie wiem, czemu zaprzestałem walki. Konsekwencje tego były dla mnie okropne. Najgorsze, że na co dzień umykały mojej uwadze, były niewidoczne i kryły się w bezmyślności dni. Dopiero po nagromadzeniu czara się przelewa, a ja siadam otumaniony i patrzę na to z niedowierzaniem – Jak mogłem na to pozwolić? – dumam.

Tak dłużej nie może być! Chwilowy pakt mija, znów przystępuję do walki ze swoimi ograniczeniami.

Po pierwsze, pokonaj nawyki

ilustracja opisująca jak działa nawyk

Oto jak działa pętla nawyków. Nagroda kusi, nawyk otumania.

Na moim pługu siedzi wiele małych istot jednej maści. To nawyki, które pojedynczo niby nic nie znaczą. W kupie są wielkim ciężarem. Szczególnie dla twórcy, bo prowokują płytkość myślenia, automatyczne zachowania, tworzenie manier, bezrefleksyjność. Jeszcze do niedawna myślałem, że kreowanie dobrych nawyków pomaga w byciu lepszym twórcą. Banialuki!

Wybitni twórcy mają niezbywalny talent do eliminowania swoich nawyków. Nienawidzą ich, ganiają z kijem od szczotki i próbują ubić, starają się ciągle coś zmieniać, walczą. Z tego właśnie wynika cierpienie twórców, bo codziennie nawet aż 50% zachowań jest nawykowych1. Dobry twórca nie godzi się na to!

Po drugie, olej przeszłość

ilustracja, na której są potworki, które ilustrują przeszłość

Nie daj przeszłości siąść sobie na głowie.

Czasem sytuacje sprzed 10 lat wiercą dziurę na każdym kroku. Spoglądam czasem na swoją przeszłość. Robiąc to, często dopada mnie głęboka refleksja – Boże, ale ja byłem idiotą. Jednak nie daję usiąść przeszłości na głowie. Po co mi ten zbędny bagaż, który tylko odrywa mnie od tego co się dzieje teraz. Teraz jest lepiej, bo nie widzę siebie jako głupca.

Po trzecie, bój się

ilustracja, na której jest dziewczynka udająca ducha i to niby jest wielki strach

Strach nie jest taki jak sobie wyobrażasz.

Strach jest zdrowy. Swego czasu wielokrotnie nocami wracałem przez ciemny las. Było to tylko 600 metrów ciemnej ściany z obu stron, a ja dreptałem środkiem asfaltu. Obiecałem sobie, że nigdy nie będę biec. Zawsze szedłem, a serce obijało się o moje żebra w szaleństwie pompowania krwi. Strach wypełniał mnie całego.

Patrząc na to z perspektywy czasu tęsknię za tymi chwilami. Było w tym coś elektryzującego, a z każdej takiej wycieczki wychodziłem silniejszy. Z każdym strachem jest tak samo, wydaje się ogromny. No właśnie, wydaje się. Tak naprawdę pokonując go stajemy się tylko potężniejsi.

=

Moja walka ma swój cel

Blogosfera ciągle ewoluuje. Nie warto być jak pikachu i pozostać w swojej formie. TyDziennik też się zmienia. Właściwie to nabiera właściwego kształtu, idei. Przecież blog jest tak dobry, jak jego twórca. Ty nie ulepszasz swojego bloga, Ty stajesz się lepszy.

Ta metafora dopadła mnie właściwie dziś. Zapewne gdzieś o tym czytałem, nastąpiła inkubacja i w końcu dopadło mnie olśnienie. Właśnie poznałeś skrótowy schemat procesu twórczego2. Jeszcze będę do tego wracać, bo chcę stać się genialnym twórcą, żeby TyDziennik stał się genialny.

To nie wszystkie kłody, jakie świat rzucił mi pod nogi na drodze do sławy i ogromnych pieniędzy w blogosferze, o których, póki co, tylko czytałem. A skoro o czytaniu mowa, jutro oddam w Twoje ręce kilka świetnych pozycji, które każdy bloger powinien przeczytać od deski do deski. Kto nie czyta ten nie skacze! Hop, hop, hop.

Dalszy ciąg historii »

Źródła   [ + ]

  • Pingback: Jak w 5 krokach doprowadziłem do śmierci bloga? - TyDziennik | Patryk Korycki()

  • Radosław Kowalski

    Walka z samym sobą jest trudna, ale warto się jej podjąć. Dziękuję za wskazówki. 🙂

    • Niestety jesteśmy ograniczeni pewnymi mechanizmami, które były przydatne w początkach ewolucji, a teraz nas męczą. Polecam książkę – Siła Nawyki Duhigga i Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym – Kahneman Daniel‎. To książki z serii – o kurcze, więc to tak wszystko działa!

  • Piotr Kwiatkowski

    Bardzo ciekawie się czyta ^^, do tego wszystkie wpisy pomagają w rozwoju osobistym. Świetne ^^. Zaglądam od dawna i na pewno będę odwiedzał 😉

    • Dzięki Piotrku. Czy jesteś tym Piotrkiem z Wydziału Sztuki? 😀

      • Piotr Kwiatkowski

        Tak :D, niesamowicie mi się podoba o czym piszesz, sam też się interesuję rozwojem osobistym, ale nie aż w takim stopniu jak Ty :D.

  • Te, fajnie się czyta i te ludki komiksowe. Podoba mi się 🙂

  • Chciałbym dowiedzieć się coś więcej o tym, że dla twórcy nawyki są złem. Możesz coś więcej napisać lub polecić literaturę? Wziąłeś to od kogoś, czy raczej jest to wynikiem własnych przemyśleń?

    • Po pierwsze własne doświadczenie. Popłynąłem na fali internetu w kreowaniu dobrych nawyków, aż totalnie wpadłem w schematy. Kreatywność leży w takich momentach i skomle gdzieś w kącie.

      Poza tym Dzienniki Twórców, jak Delacroix, Sylvia Plath, Żeromski itd. Czytając je można dostrzec walkę twórców z nawykami, albo lepszy efekt pracy przy zmianie miejsca pobytu (czyli nie ma wskazówek więc nawyk nie działa)
      Nie polecam książki Codzienne rytuały Carrey Mason. Autor wydłubał parę cytatów, a jak zajrzy się do źródeł wszystko wyglądało zupełnie inaczej.
      Polecam czytać dzienniki i wykorzystać metodę pisania marginalii opisaną we wpisie http://tydziennik.pl/tydzienczytania/jak-zapamietac-sie-czyta-tydzienczytania-2/

      O nawykach możesz poczytać w Sile Nawyku Charlesa Duhigga.

      O psychologii twórczości możesz poczytać u Nęcki w książce pod tytułem Psychologia Twórczości. On sam pisał, że wybitni twórcy mają wrodzoną zdolność do eliminacji nawyków w procesie twórczym, ponieważ praca nad problemem wymagała kreowania nowych rozwiązań.

      • Super! Dzięki Ci za wyczerpującą wypowiedź. Zastanawiam się, czy nie trzeba przejść drogę wyrabiania dobrych nawyków, by docenić ich brak…

        • Nie zaznasz sytuacji braku nawyków. Nawet 50% naszych zachowań jest automatycznych. To po prostu ciągła walka ze złymi przyzwyczajeniami.
          Kolejna pozycja w tym temacie Daniel Kahneman – Pułapki myślenia.

          Poniższe badania głoszą, że ponad 40 , a nawet 50 procent , wszystkich akcji podejmowanych przez człowieka to czynności nawykowe.

          Bas Verplanken i Wendy Wood, Interventions to Break and Create Consumer Habits, „Journal of Public Policy and Marketing” 2006, nr 1, s. 90-103; David T. Neal, Wendy Wood, Jeffrey M. Quinn, Habits — A Repeat Performance, „Current Directions in Psychological Science” 2006, nr 4, s. 198-202.

          Wendy Wood., Jeffrey M. Quinn, Deborah A. Kashy, Habits In Everyday Life: Thought, Emotion, and Action., „Journal of Personality and Social Psychology” 2002, nr. 6, s. 1281.

  • Też walczę z nawykami, choć to orka na ugorze. Fajny blog! 🙂

TyDziennik | Patryk Korycki