Celebruj wszystkie dobre rzeczy co noc - seria 99 tygodni - TyDziennik | Patryk Korycki

Celebruj wszystkie dobre rzeczy co noc – seria 99 tygodni

Przy kominku celegrowanie chwili

Dziś historia nie będzie o mnie. Tym razem opowiem Wam o dwóch Annach. Żeby było łatwiej jedna będzie Anką, a druga Anią.

Ania i Anka przez długi czas miały ten sam zwyczaj. Gdy coś działo się złego w ich życiu brały długopis do ręki i notes. Spisywały te wszystkie złe emocje na papierze, wyrzucały najgorsze myśli z siebie. Miało to na celu jedno. Obie chciały pogodzić się z tym co się stało, wyciągnąć wnioski i poczuć się lepiej. Niestety na jedną z nich tak to nie działało…

Ania to niska kobieta, raptem 150 cm. Do dziś nie mogę pojąć jak w takim małym ciele zmieściło się tak ogromne sumienie i dobroć. Jest cicha i niesamowicie zaangażowana w swoją pracę. Cud, miód i malina.

Anka jest natomiast niesamowicie otwartym i roześmianym człowiekiem. Bardzo dużo mówi, czuje jeszcze więcej. Radość czerpie z przebywania z innymi, wtedy ładuje baterie. Na co dzień tworzy wspaniałe projekty graficzne.

Znacie teraz nieco osobowość dziewczyn. Jak myślicie, która Anna czuje się lepiej po wyrzuceniu z siebie wszystkich negatywnych emocji na papier?

Na cichą Anię to nie działa w ogóle. Wręcz przeciwnie, jej zły humor rośnie na sile. Rozgadana Anna natomiast czuje się o wiele lepiej po takim wieczorze z notesem. Dlaczego tak się dzieje? To osobowość ma ogromne znaczenie.

Ania przez długi czas prowadziła pamiętnik spisując tylko najgorsze historie. Potęgowało to w niej wszystkie negatywne uczucia zamiast oczyszczać. W końcu doszło do tego, że Ania podarła notes i wrzuciła go do pieca. Skończyła się jej przygoda z prowadzeniem pamiętnika.

Jakiś czas później byliśmy w supermarkecie. Znaleźliśmy idealny notatnik z idealną cienką linią w środku i wspaniałą okładką. Ania prawie zeszła z radości gdy go kupowaliśmy. Kocha wszytko co ma związek z papierem, a gdy jest piękne i minimalistyczne nie może się powstrzymać od kupna.

Wracając rozmawiałem z Anią na temat jej złego pamiętnika i oboje wpadliśmy wtedy na lepsze rozwiązanie. Lepiej, żeby co wieczór spisywała sobie wszystkie dobre rzeczy w danym dniu, każdy sukces. Chciałem, żeby to celebrowała każdego wieczora. Zaczęła to robić. Codziennie pisze w punktach co w danym dniu ją ucieszyło.

=

Efekt był zadziwiający. Nawet jak coś się dzieje złego to dzięki tym dobrym sytuacjom spisanym na papierze Ania jest w stanie zmienić myślenie. Czuje się po takim punktowaniu dnia o wiele lepiej.

To mnie zainspirowało do kolejnego wyzwania. Ich historię opowiadam, ponieważ tym razem Wasz charakter ma ogromne znaczenie. Nie na wszystkich to zadziała. Ale do rzeczy!

Czas rozpocząć kolejne wyzwanie w TyDzienniku.

Czwarte wyzwanie z serii 99 tygodni

Jeśli jeszcze nie wiesz co to za seria spieszę z wytłumaczeniem. TyDziennik to dla mnie rewolucja. Ma on zmienić diametralnie życie w 7 dni. To mój sposób na odnalezienie szczęścia i tych dobrych, małych rzeczy jakie warto robić na co dzień. Jak działa to w praktyce?

  1. W każdym tygodniu podejmuję jedno wyzwanie, na którym skupiam się przez 7 dni totalnie i poświęcam każdą wolną chwilę.
  2. Jeśli zmiana mi odpowiada w kolejnych tygodniach staram się utrzymać, jednocześnie wprowadzając kolejne, ważne, wielkie wyzwania.

Dla przykładu w tamtym tygodniu wprowadziłem zasadę 5 sekund. Gdy zwlekałem z czymś jak wstawanie wraz z budzikiem liczyłem głośno 5-4-3-2-1 i robiłem to bez ociągania. Tak przez 7 dni i już teraz wiem, że chcę to robić dalej. Więcej możesz przeczytać we wpisie: Przestań w końcu myśleć i zacznij robić.

Pamiętaj! Ty także możesz spróbować. Wyzwania są bardzo proste, wybierz coś dla siebie z serii 99 tygodni lub w tym tygodniu rób to co ja. Daj znać jak Ci idzie 🙂

Podejmij ze mną czwarte wyzwanie z serii 99 tygodni

Tydzień 4. Celebruj wszystkie dobre rzeczy co noc

To wyzwanie może nie przynieść wymiernych skutków dla wszystkich. Dla niektórych wyrzucanie z siebie wszystkiego co negatywne będzie lepszym rozwiązaniem. Nie wiesz jak jest z Tobą? No właśnie po to są wyzwania w TyDzienniku. Przez 7 dni próbuję nowych rzeczy, żeby dowiedzieć się czy coś dla mnie się sprawdzi zamiast bezwiednie ufać radom innych ludzi. Szczerze polecam takie rozwiązanie.

Na czym polega celebrowanie wszystkich dobrych rzeczy co noc?

To bardzo proste. Bierzesz notes, zeszyt, otwierasz edytor tekstu. Nie ważne gdzie i jak będziesz pisać. Robisz to koniecznie wieczorem, gdy już wszystko jest za Tobą, a ten dzień już powoli chyli się ku końcowi. Patrzysz wstecz, co dziś było takiego fajnego, co sprawiło Ci ogromną radość? Emocje wracają, czujesz znów to samo. Teraz wystarczy tylko to wszystko spisać w punktach. Czytasz. Ten dzień był naprawdę dobry. Sukcesów nie brakuje. Można iść spać z uśmiechem na ustach.

Tym razem są tylko dwa poziomy zaangażowania w to wyzwanie. Osobiście myślę, że pierwsze będzie minimalnie satysfakcjonujące, a przede wszystkim będzie działać. Więc:

  1. Spisuj co wieczór w punktach wszystkie dobrze rzeczy jakie Ci się przytrafiły. Wystarczy robić to w punktach. Nie wymaga to wielkiego zaangażowania, ale warto poświęcić na to każdą sekundę.
  2. Zakup dla siebie notes, w którym będziesz pisać i analizować wszystkie dobre i złe rzeczy każdego dnia wieczorem. Spisuj je dokładnie jak powieść. Przy okazji warsztat pisarski ulepszysz.

A i pamiętaj! Czytaj to co piszesz. Wracaj do tych dobrych dni, myśl nad tym. Warto zmienić w ten sposób nawyki myślowe. Chociaż nie każdemu to pasuje i tez dobrze. Kto nie chce wracać, niech nie wraca. Samo pisanie widocznie jest ważniejsze. Dopasuj metodę do siebie. Jesteśmy inni i nie ma uniwersalnych rozwiązań.

Ja będę pisać wszystko w punktach, biorę na siebie pierwszy poziom wyzwania. Wiem, że na drugi nie starczy mi czasu szczególnie, że piszę dla Was TyDziennik.

Jeśli chcesz sprawdzić co to wyzwanie wniesie do mojego życia i czy zadziała dla mnie tak jak tego oczekuję polub mój Facebook. Tam dostaniesz powiadomienie o nowych wpisach.

Podejmujesz wyzwanie?

Wybrane dla Ciebie

Historie, które Cię zainteresują

Moje podejście do blogowania

Od IDEI do BZIKA, czyli o czym jest TyDziennik?

Blog bez IDEI, jest jak samochód bez silnika. Patrzę na niego z…

Jak aplikacja Daylio chroni mnie przed złym samopoczuciem?

Istnieje pewne pytanie, które można zadać sobie i nie być pewnym odpowiedzi.…
Jak najszybciej na świecie można nauczyć się szybko pisac na klawiaturze ?

Jak nauczyć się szybko pisać na klawiaturze bezwzrokowo?

Pamiętam czasy, gdy jeszcze pisałem na klawiaturze dwoma palcami. Było to naprawdę…

Podejmij dyskusję

Inicjatywa jest po Twojej stronie!