3 największe ograniczenia blogera

Poznajmy się, jestem Patryk. Pani w przedszkolu mówiła mi, że mam zdolności przywódcze. Zawsze czułem, że jest mi pisane coś wielkiego. Potem wiele osób podpowiadało – Patryk, masz do tego talent, zajmij się tym, a zmienisz coś na świecie. Łatwizna, cóż mi może stanąć na drodze? No właśnie, ja sam.

Jak w 5 krokach doprowadziłem do śmierci bloga?

Mój blog był potworkiem, pomiotem niewiedzy i szaleństwa. Narodził się nagle, a jego imię podpowiedział jakiś chochlik. Szepnął do ucha haczyki.org, a potwór zawył w czeluściach internetu. Wtedy nie wiedziałem, że jestem naiwny, pokochałem jak swoje i starałem się wychować. Minął rok, a potwór umiera. Jak mogłem na to pozwolić? Dziś już wiem, gdzie popełniłem błąd.

Jak systematycznie odkładać rzeczy na miejsce?

Zagracony pokój, bałagan wszędzie. Szybkie postanowienie, trzeba coś zmienić! Choć być może to już dziewiąta zmiana w tym temacie ubieram się w starą koszulę i zabieram do sprzątania. Szybko, sprawnie, z sentymentem do rzeczy nagle odnalezionych na dnie szuflad, sprzątam.
Efekt jest genialny. Czuć, że powietrze jest świeższe. Pokój zaczyna być ogromny, przestronny. Mogłoby być tak zawsze, ale… mija tydzień i znów graciarnia. Ta trudno odkładać rzeczy na miejsce.

Zapętlam jedną piosenkę, zmniejszam frustrację i wpadam we flow

Czasem praca jest nudna, ciężka i żmudna. W takich momentach zdarzają mi się zapaści, momenty kiedy chcę rzucić wszystko, wyjść i nie wracać do tego nudnego komputera. Ściana, brak rozwiązania. Nic mnie nie zadowala. Wszytko frustruje i dołuje. Napotykasz czasem taki mur? Niektórzy w tych momentach wychodzą sobie na spacer, inni robią kilka przysiadów, jeszcze inni będą we frustracji zmuszać się do pracy. Znalazłem jednak sposób na takie chwile, aby nadal pracować, ale być przy tym pełnym radości i siły.

Jak zmienić nawyk? Przepis z książki Charlesa Duhigga

Przeprowadziłem się do innego mieszkania. Pragnę kawy. Biorę czajnik, nalewam wody, podpalam gaz, stawiam, wychodzę z kuchni. Chwila, chwila, nie gwizda. Wracam, a czajnik z gwizdkiem to tak naprawdę plastikowym czajnikiem elektryczny na kuchni gazowej.
Jest to przykład skrajnej automatyzacji, która doprowadziła do małego wypadku. Myślę, że Ty również czasem schowałeś chleb do lodówki. Co gorsza też spaliłeś czajnik. W ogóle wiesz, który but najpierw zakładasz? Prawy czy lewy? Znów automatyzacja! Ale co jest jej powodem i jak to wszystko działa?

5 sposobów na lepszy sen

„Energia fizyczna stanowi podstawę wszystkich form energii, a sen jest głównym źródłem energii fizycznej.”

Polacy śpią coraz mniej bo „55% z nas sypia mniej niż 7 godzin”. Nic dziwnego, że we wpisie Zamiennik kawy, czyli co innego może dać Ci moc do działania? najwięcej pisałem o śnie. To jest to, czego nam brakuje, czemu poświęcamy zbyt mało uwagi, a szkoda. W końcu w śnie spędzisz średnio 25 lat w przypadku, gdy dożyjesz 80-tki. Prawda, że dużo?

Wywiad z nauczycielem medytacji Maciejem Wielobobem

„Tradycyjnie mówi się o tym, że najczęstszą motywacją do wejścia na medytacyjną ścieżkę jest cierpienie. Oczywiście te formy cierpienia są bardziej lub mniej subtelne. Niektórzy faktycznie poszukują w medytacji ukojenia swojego fizycznego lub psychicznego bólu, od którego nie mogli uwolnić się innymi metodami. Niektórzy po prostu chcieliby zwolnić, zrelaksować się, być bardziej skupieni…”

Idealny podział dnia – przykład Benjamina Franklina

…owo przedsięwzięcie uczyniło mnie lepszym i szczęśliwszym człowiekiem, niż byłbym, gdybym się go nie podjął. Tak pisze w swojej autobiografii dziesiąty syn niezamożnego wytwórcy świec i mydła – Franklin-Drukarz. Co to za genialne przedsięwzięcie, którego podjął się i praktykował przez całe życie? To samodoskonalenie, czyli rozwój osobisty zanim to było modne.