Dlaczego zarażamy się emocjami równie łatwo jak ziewaniem? – od Annie

Zarażanie Afektywne

„Z kim przystajesz takim się stajesz” mawiamy czasem. Być może zauważyliście, że w towarzystwie innych ludzi zmienia się wasz nastrój, samopoczucie. Potocznie mówi się, że śmiech jest zaraźliwy, otóż rzeczywiście tak się dzieje. Zarażamy się emocjami i nastrojami innych równie łatwo jak ziewaniem.

Na czym polega zarażanie afektywne?

Jest formą empatii1. Istnieją dwa rodzaje zarażania afektywnego: zarażanie emocjonalne (emotional contagion) oraz zarażanie nastrojem (mood contagion). W pierwszym przypadku przejmujemy od innych emocje (krótkotrwałe i intensywne), a w drugim udziela nam się ich nastrój, ogólne samopoczucie (długotrwałe i mniej intensywne)2 . Możemy zdawać sobie z tego sprawę lub nie mieć o tym pojęcia.

Jak przejmujemy emocje innych?

Najpierw zauważamy wyraz twarzy innego człowieka, jego postawę ciała, ruchy, gesty, słyszymy ton głosu (symptomy niewerbalne). On w ten sposób pokazuje to, jak się w danym momencie czuje. W bardzo krótkim czasie zaczynamy, automatycznie i nieświadomie, naśladować przejawy emocji, które u niego zaobserwowaliśmy. Jesteśmy podobni do niemowlęcia, które odwzajemnia uśmiech matki. Następnie nasz organizm odczytuje oznaki emocji, które powtórzyliśmy, jako potwierdzenie aktualnego nastroju i zaczynamy czuć to, co obserwowana przez nas osoba. Co ciekawe nie zdajemy sobie często sprawy z tego, skąd biorą się w nas nagle pewne emocje3, z pozoru bezpodstawne. Nagle uśmiechamy się widząc roześmianych ludzi na ulicy. Stajemy się smutni jadąc autobusem wśród przygnębionych pasażerów. Znajdujemy się pod wpływem stanów emocjonalnych także tych osób, których nawet nie znamy. Zarazić emocjonalnie możemy się również od filmu, fotografii. Zdarzyło Wam się kiedyś płakać na filmie? Czuć podekscytowanie, złość? Prawdopodobnie rozprzestrzenianie się negatywnych stanów emocjonalnych jest łatwiejsze, co wynika z ewolucji. Wykrywamy je szybciej, by przetrwać4.

Co na to badania?

Pokazują, że zarażanie emocjonalne występuje również w świecie zwierząt, jest instynktowne. Wykazano, że myszy obserwujące swoje cierpiące towarzyszki stawały się wrażliwsze na nieprzyjemne bodźce, ich próg bólu zmniejszał się. Udowodniono też społeczne przekazywanie strachu u szczurów. Samo towarzystwo pobudzonego, przestraszonego zwierzęcia powodowało silne pobudzenie emocjonalne u obserwatora . Ważna wydaje się intensywność emocji5. Silniejsze są bardziej widoczne, dlatego poświęcamy im więcej uwagi i łatwiej je przejmujemy.

Kto jest podatny na jego działanie?

Wszyscy jesteśmy podatni na zarażanie afektywne, jednak w różnym stopniu. Osoby skoncentrowane na innych, trafnie interpretujące własne i cudze emocje, ugodowe i sumienne są bardziej skłonne do zarażania afektywnego. Ekstrawertykom łatwiej udzielają się pozytywne nastroje, natomiast neurotycy łatwiej zarażają się negatywnymi emocjami. Oprócz tego najbardziej zarażają nas osoby, które lubimy6.

Jak to wpływa na nasze życie?

Dzięki przeżywaniu podobnych emocji stajemy się sobie bardziej bliscy. Budujemy więzi. Czujemy przynależność do grupy, zrozumienie. Szczególne znaczenie mają w tym wypadku emocje pozytywne. Rozprzestrzenianie negatywnych stanów emocjonalnych z kolei może nawet uratować nam życie. Wyobraźcie sobie pożar ogromnego lasu, w którym znajduje się wielu ludzi. Gdy ktoś dostrzega zagrożenie, ucieka w przerażeniu. Panika rozprzestrzenia się szybciej niż ogień i dociera do ludzi, którzy jeszcze nie wiedzą o niebezpieczeństwie. Uciekają unikając bezpośredniego zetknięcia z żarem. Bywa, że równie łatwo szerzą się emocje skierowane przeciwko innym ludziom7.

Przyjrzyjcie się dokładniej gronu swoich znajomych i przyjaciół pod kątem dominujących u nich stanów emocjonalnych. Pamiętajcie, że ich emocje mogą stać się także waszymi. Warto dbać o samopoczucie innych również dla własnego komfortu psychicznego. Poznając lepiej zjawisko zarażania afektywnego możecie, w pewnym stopniu, kreować swoje otoczenie i rozrywki tak, by poprawiać sobie nastrój. Nie zapominajcie, że Wy też zarażacie swoimi emocjami innych ludzi.

Źródła   [ + ]

  • Radosław Kowalski

    Bardzo ciekawy wniosek, który jest potwierdzeniem dla słów: „Ludzie, którymi się otaczasz, są Twoim lustrzanym odbiciem”. A zatem należałoby się skoncentrować na przesyłaniu dobrej energii, tak? Kto by pomyślał, że to takie proste. 🙂

TyDziennik | Patryk Korycki
Menu